czwartek, 13 czerwca 2013

Odbitki

Książkę Scotta Kelby'ego o Lightroomie przejrzałam już dokładnie. Autor przekazuje skomplikowaną wiedzę w sposób przystępny i dowcipny. Dziś zaznaczyłam sobie fragment, żeby zapisać i podzielić się kilkoma linijkami wstępu do rozdziału o drukowaniu zdjęć:

[...] fotograf jest kimś w rodzaju współczesnego doktora Frankensteina, który stworzył właśnie swoje dzieło, a teraz wystarczy, że włączy jeden przycisk (np. włącznik drukarki), by tchnąć w nie życie [...]



18 komentarzy:

  1. ...bardzo dobry cytat, tak właśnie teraz jest, taki jest fotograf...jednak te wywoływane z kliszy, eh one już żyły na kliszach takim życiem jakie migawka zarejestrowała, no i nikt ich nie przerabiał(prócz retuszu i małych cięć, i to nie zawsze i niekoniecznie)...tamte fotografie były magiczne... wyłaniały się wolniutko podczas procesu wywoływania, a dziś? często gęsto najpierw mielimy je programem do obróbki, potem klawisz i ...tyle w nich magii co nic :)
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to dzisiejsze fotografowanie to jednak też magia. To wypatrywanie, szukanie, zatrzymywanie chwil albo obrazów, których inaczej byśmy nie zauważyli...

      Usuń
    2. ...spróbuj pofotografować analogiem, samodzielnie wywołać, a zobaczysz różnicę:)

      Usuń
    3. ...gwoli ścisłości, można wykonać magiczną fotografię i cyfrówką, można pokazać magię bez ingerencji programem do obróbki, można...widziałam takie fotografie!
      Miłego weekendu:)

      Usuń
    4. Ja tylko wywołuję swoje fotografie, owszem cyfrowo, ale staram się ingerować jak najmniej. Czasem tylko pozwalam sobie na jakieś zabawy obrazem. Najważniejsza jest zatrzymana chwila :-)

      Usuń
    5. ...zatem nie byłam w temacie jak mawia Klasyk, a z ostatnim zdaniem zgadzam się w całej rozciągłości:)
      Jeszcze raz; miłego:)

      Usuń
    6. A ja uważam i zawsze uważać będę, że cyfrowa obróbka, przeróbka, czy "doróbka" :-) to tylko narzędzie w rękach twórcy. Jakikolwiek program graficzny nigdy nie zadziała sam - potrzebna jest inwencja, oko, specyficzne spojrzenie na pracę. Magia, jeśli jest, jest w efekcie końcowym, jaki by nie był: cyfrowy, czy analogowy, bo to tam kryje się zamysł twórczy.
      Dla porównania: można zachwycać się trzaskiem starej winylowej płyty, można super jakością cyfrowego przekazu, ale źródłem prawdziwego zachwytu pozostaje przecież sama muzyka :)

      Usuń
    7. Oto wypowiedź fachowca!
      Aguś, wyraziłaś dokładnie to, co i ja myślę :-)

      Usuń
    8. ...ok, pod warunkiem jednak, że pierwotny kadr będzie już miał w sobie nieco magii:)

      Usuń
  2. Piękne prace.Jestem zachwycona.Cały blog interesujący-zostaję na dłuzej.Ciebie zapraszam do Dobrych Czasów.Jola

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się podoba to zdjęcie :-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też je lubię. Zatrzymało kolorową chwilę i jest trochę zagadkowe ;-)

      Usuń
  4. I "Meg" miała rację i Ty, najważniejsza jest chwila.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń