sobota, 2 lipca 2016

Prowansja prowincjonalna

Nie wiem, co takiego jest w lawendzie, że tak ją lubię. Kolor ma delikatny, a zapach niepowtarzalny (wiem, nie wszyscy lubią…). Mam kilka krzaczków lawendy w ogródku, przezimowała bez problemu, a teraz pięknie kwitnie i cieszy oczy, i nos. Ale czasem chce się więcej, a Francja daleko... Wtedy wystarczy przejechać dwadzieścia kilometrów i można buszować w lawendowym świecie :-)





























35 komentarzy:

  1. Rzeczywiście takie większe skupiska dają wyjątkowe efekty. A ja, pod Twoim wpływem, wyszukałam na placu sadzonki lawendy i miałam zamiar zakupić. Tymczasem za taką pojedynczą trawkę, pan chciał 5 zł.!! Więc gdybym chciała stworzyć nawet małe skupisko...Bankructwo! Za to przypomniało mi się, że kiedyś lawendę po prostu siałam.. Chyba pójdę tym tropem :-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem w supermarketach są sadzonki za grosze. Bo zdecydowanie warto mieć lawendowy kącik w ogródku :-)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia. Niedaleko mnie jest sobie takie pole lawendowe i zawsze zachwyca mnie jak je widzę. :) Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podzielam Pani zachwyt, lawenda ma jakiś urok i również nie potrafię konkretnie nazwać co mnie tak w niej zachwyca. Wczoraj wracałem z Mrągowa. Na tej trasie rośnie mnóstwo dzikiej lawendy. Było burzowe niebo z ostatnimi promieniami ciepłego światła. Lawenda wyglądała zniewalająco. Aż zwolniłem. Niestety nowa 16-ka nie pozwoliła mi się zatrzymać, ale widoku długo nie zapomnę. Oczywiście to co widziałem nie było ani o jotę piękniejsze od tych zdjęć. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na trasie z Mrągowa? chyba muszę się przejechać, jak pogoda pozwoli :-)

      Usuń
  4. Przepiekne, klimatyczne, cudnie pachnące miejsce. Ja też ma ze 20 krzaczków, spokojnie zimują i tak myślę, że pora powiększyć zasób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, miejsce urocze :-)
      A lawendy nigdy dosyć!

      Usuń
  5. Dużo o tym miejscu słyszałam, ale nigdy tam nie byłam... Lawenda jest przepiękna a jej zapach... Rozkosz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, zaplanuj wyjazd koniecznie :-)

      Usuń
  6. Skąd ja to znam? Znowu ten Niemiec, co mi wszystko chowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, Niemiec się panoszy, nie tylko u ciebie ;-)

      Usuń
  7. O-rzesz-ku! Czemu to tak daleko ode mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poszperaj, może znajdziesz gdzieś w pobliżu. Jeszcze jest kilka takich miejsc w Polsce :-)

      Usuń
    2. W Krakowie opodal Bonarki, tuż za progiem (nomen omen,bo to próg geologiczny) rezerwatu, u stóp pomnika jest cały łan lawendy.

      Usuń
  8. Ewa, powinni Ci za to zapłacić! Przejeżdżam tamtędy, od czasu do czasu, ale dopiero po obejrzeniu Twoich zdjęć, pomyślałem, że następnym razem wstąpię:)PS. Pozdrowienia dla Podlasiaka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Niech mają! To naprawdę urocze miejsce :-)

      Podlasiak dziękuje!

      Usuń
  9. Och odwiedzenie Prowansji jest na mojej liście :) A tutaj taki przedsmak. Super miejsce i ciekawe zdjęcia Ewa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam w Prowansji w maju - za wcześnie na fioletowe lawendowe pola, niestety.

      Usuń
  10. Ale lawendowo-fioletowo! Tam jest nawet cudniej niż w Prowansji. Zdecydowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W każdym razie mniej cudnie nie jest ;-)

      Usuń
  11. Lawendowa magia... Na Twoich fotkach również:)

    OdpowiedzUsuń
  12. A propos tytułu... zastanawiam się czy jest jakaś inna niż prowincjonalna Prowansja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i niechcący filozoficzne tematy wywołałam ;-)

      Usuń
  13. "Leciała do miodu pszczółka
    na drodze jej stała stodółka
    w stodółce Kasieńka z Jasieńkiem od rana
    wleciała tam pszczółka już znana nam.
    Za moment w stodółce huknęło, zawyło
    Jaś krzyknął:
    Rany! To bydle mnie w de użądliło!
    A pszczółki już dawno nie było...

    ...To takie skojarzenie do zdjęcia z pszczółką.
    (Znam tego i początek i smutny koniec)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, pszczółek tam nie brakowało ;-)

      Usuń
  14. bardzo lubię to miejsce :) klimatyczne zdjęcia,aż pachną :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A tu jak zwykle....bajkowo i pięknie! Aż się chce zobaczyć na własne oczy!:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :-)
      I polecam - jedno leniwe popołudnie :-)

      Usuń
  16. Mam tam tak blisko i tak dawno nie byłem. Trzeba to nadrobić :) Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      To tak właśnie jest, że to, co pod bokiem jakoś zaniedbujemy :-)

      Usuń
  17. Jestem oczarowana Twoimi zdjęciami!

    OdpowiedzUsuń