środa, 4 stycznia 2017

Okolice parapetu

To w nich spędzam ostatnie dni. Na kanapie, z kubkiem herbaty i czasem z książką, czasem z laptopem. Pogoda nie zachęca do spacerów, a wahania ciśnienia i towarzyszące im wichury czynią spustoszenie w mojej głowie. Ale z tęsknoty za fotografowaniem czasem nawet w takich okolicznościach sięgam po aparat.









37 komentarzy:

  1. Pięknych kadrów, dobrych książek i miękkich kanap! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I przez szybę okienną można ciekawe zdjęcia zrobić, co udowodniłaś swoimi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dużo się dzieje za oknem :-)

      Usuń
  3. Popatrz ile ciekawych ujec mozna zrobic patrzac przez okno... i zazdoszcze Ci tej sikoreczki, wysypalam ziarenka na parapecie, zawiesilam karmnik i czeka i czekam...i ani jeden ptaszek! a tyle sobie obiecywalam po ich obserwacji i fotografowaniu...
    Twoje zdjecia sa balsamem dla oczu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :-)
      Jak pisałam wyżej, u mnie za oknem duży ruch. Dzisiaj kupiłam kolejny dwudziestokilogramowy worek ptasiej karmy. I chętnych jest mnóstwo.
      Może jeszcze kawałek słoninki powieś. Jak je zima przyprze, to przylecą!

      Usuń
    2. Ewo!!! są! sikorki bogatki...chyba nic nie bede dzisiaj robic tylko czekac , patrzec i robic zdjecia...pojawily sie kosy i kwiczoly na pobliskiej jarzebin[e!

      Usuń
    3. Super! Cieszę się razem z Tobą! Na jarzębinie wypatruj jemiołuszek!

      Usuń
  4. Niezwykle przytulna okolica. Co za ptaszyna na ostatnim, bo z ogona to na dzięcioła wygląda, ale dziób trochę przymały?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To synogarlica zmarznięta i zasypana śniegiem. Ale później przeniosła się na parapet i ziarenek pojadła :-) To stały bywalec mojego ogródka.

      Usuń
  5. Twoje zdjęcia są po prostu bajkowe, oglądam i nie mogę się nadziwić. Ja też siedzę teraz w domu, niestety nie z wyboru - choróbsko mnie dopadło. Próbowałam przez szybę robić zdjęcia ptakom, ale sroki płochliwe, sikory daleko, a krajobraz nie daje pola do popisu dla ciekawej fotki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to "słyszeć" :-) Dziękuję!
      I zdrowia życzę!

      Usuń
  6. Zdjęcia piękne! Zdrowia, Ewo!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ewo, można pokochać każdą pogodę, warto podjąć próbę przełamania. Wiem, że nie jest łatwo, bo 1 i 2 ego stycznia sam już miałem dość :) Parapet piękny, a książka wydaje się niezwykle interesująca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, ale nie w każdej sytuacji. Ja muszę powoli...

      Książkę dopiero wzięłam do ręki, a mam nadzieję na wyborną lekturę :-)

      Usuń
  8. Jesli juz musi byc ta zima, to tylko tak jak u Ciebie: przez okno, z ptaszkami i ciepelkiem domowym :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza dziś ciepełko jest potrzebne. Za oknem minus dziesięć ;-)

      Usuń
  9. Wspaniałe fotografie! Nawet w taką pogodę można robić super zdjęcia. :)
    Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego w roku 2017!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nowa książka, świeża kawusia tylko zamiast mandarynki wolał bym kremówkę, z drugiej strony twoja kompozycja to estetyka a moja łakomstwo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo to rzeczywiście tylko estetyka. Do kawy przecież były ciasteczka :-)

      Usuń
  11. Ewa, Ty nawet siedząc w chałupie trzaskasz przefoty. Cała reszta szlaja się po krzakach i narzeka:) PS. Jak już przeczytasz, napisz recenzję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ;-)

      Napiszę, sama jestem ciekawa.

      Usuń
  12. Piękne, bardzo "przytulne" zdjęcia. A książką muszę się bliżej zainteresować. Wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja trafiłam na recenzje w internecie i mnie skusiły. Zapowiada się interesująco :-)

      Usuń
  13. Zazdroszczę karmnika. Ja miałam przez pół sezonu w zeszłym roku, niestety musiałam zdjąć bo sąsiedzi zrobili na mnie szturm że sobie nie życzą, a że to nie moje mieszkanie tylko wynajmuję pokój to za wiele do gadania nie miałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to smutne... Ale te ludzie niektóre głupie są... Ale kiedyś zainstalujesz sobie najbardziej wypasiony karmnik w okolicy, zobaczysz! :-)

      Usuń
  14. Pięknie zdjęcia zrobiłaś - szczególnie to pierwsze. :) Wszystkiego dobrego w nowym roku Ewo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwsze zdjęcie jest przepiękne, chociaż wszystkie mi się podobają. Dobrego Nowego Roku:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nastrojowo :) Świetna ksiażka, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero zaczęłam, ale się dobrze zapowiada :-)

      Usuń