niedziela, 22 lutego 2015

wtorek, 17 lutego 2015

Pałac oraz inwersja

Do trzech razy sztuka. W sobotę planowaliśmy wyjazd do Galin, skończyło się na Górowie. Wczoraj pojechaliśmy do Galin i tam nie dotarliśmy, bo nas poniosło pod rosyjską granicę :-) Trzeba będzie kolejny, trzeci raz, podjąć wyzwanie.
Pogoda była słoneczna, piękna... piękna, dopóki nie wyszło się z domu lub nie wysiadło z samochodu. Wiało lodowatym huraganem i mroziło. Pospacerowaliśmy trochę na kilku przystankach w lesie, a potem dotarliśmy do wsi, która nazywa się Prosna. Tam obejrzeliśmy ruiny pałacu i wyobrażaliśmy sobie, jaki kiedyś musiał być piękny. Teraz, niestety, niszczeje mimo pozornych działań zabezpieczających.









A po drodze wypatrzyłam kilka ciekawych widoczków...













sobota, 14 lutego 2015

Kolczaste widoczki

Przyznaję, natchnął mnie Leśny swoim wpisem o cudownej przemianie gładkiego drutu w kolczasty. Muszę się tylko symetrii wystrzegać ;-)

W końcu pojawiło się zapowiadane słońce i ruszyliśmy na wycieczkę tam i z powrotem. Mglistym celem było Górowo Iławeckie, nie pytajcie, dlaczego, bo nie wiem. Za Dobrym Miastem skręciliśmy w las, bo przecież głupio jechać główną drogą. I trafił się bonus w postaci oszronionego zakątka...





















czwartek, 12 lutego 2015

Co by tu...

Komunikat Państwowego Instytutu Meteorologicznego:
Rozkład ciśnienia: ciśnienie w dołku słabe. Niż barometryczny.
Temperatura dnia poprzedniego najwyższa 38,9, najniższa 36,8. Tętno mocne.
Okłady zimne na główkę.
Wiatry na-halne.
Spodziewana pogoda: na dworze zimniej niż w mieszkaniu.
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny. W niebie dziura. *

Idzie wiosna!


Dziś Tłusty Czwartek. Mniam mniam – podsumował Kubuś


Dowód na to, że dokarmiam!


Wieczorny spacer...


...po plaży miejskiej


Za pulpitem...




* W oparach absurdu, Antoni Słonimski, Julian Tuwim, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1975, s. 37

niedziela, 8 lutego 2015

Do wiosny...

...już tylko czterdzieści dni! Ho, ho, brzmi nieźle :-)
Ale dzisiaj zima nie chciała dać za wygraną – zawiewała mocno lodowatym wiatrem i sypała gęstym śniegiem. Choć i słońca nie brakowało.


W Olsztynie są niezłe miejsca spacerowe


Zatoka Miła


Myślałam, że to czyże; teraz wydaje mi się, że szczygły...


Zima w pełnej krasie


Debra – wersja zimowa


I słońce...


I brzózki...

piątek, 6 lutego 2015

Co ptak...

Wczoraj na spotkaniu blurowym Koleżanka, której fotografie podziwiam i uwielbiam, wygłosiła sentencję wzorowaną na wypowiedzi Juliana Tuwima. I tak mi się ten cytat spodobał, że muszę go zamieścić i zapamiętać!

Na fotografii znam się tyle, co ptak na ornitologii. *


Karnawał na lodowisku


W południe...


Ja – wersja zimowa ;-)



* Oryginalna wersja Tuwima brzmi: Na większości zagadnień literackich znam się tyle, co ptak na ornitologii. Tuwim wyraził, bądź, nie podając źródła, jedynie zacytował tę myśl w zbiorku aforyzmów „Z notesu”, wydanych po raz pierwszy w 1931 roku w Wiadomościach Literackich nr 37.