czwartek, 17 marca 2011

Linda i Sulev...

...wrócili do domu wczoraj przed południem. Robią porządki. Można ich odwiedzać. Warto!
Update ;-) Łatwiejsza droga do gniazda.


Bielik

sobota, 12 marca 2011

Na piechotę

Cztery godziny marszu! Ledwo wróciłam z powrotem do domu. Spaceru nam się zachciało. Samochód w warsztacie, więc postanowiliśmy podjechać autobusem do Kortowa, a potem pomaszerować pieszo przed siebie. Z Kortowa wędrowaliśmy wzdłuż jeziora na Dajtki, potem obok lotniska nad Krzywe, później do Bałtyckiej i przez Stare Miasto do domu.  Słyszałam pierwsze w tym roku żurawie!
A teraz już prawie doszłam do siebie ;-)

Promenada absolwentów UWM w Kortowie, ha ha! Mamy prawo przejść ;-)

Skoki przez przeszkody

Kortówka

Prawie jak żbik

Jedzie pociąg z daleka

Zgrana banda

Ten kiciuś zza szyby obserwuje przechodniów

Lubię takie mazgi

A czy ty, człowieku, już latałeś?

Dziwne maszyny

Na Krzywym ciągle zima

Uwierzcie mi, ten motylek był żółty! Tak to się kończy, jak się nie umie ustawiać aparatu. Balans bieli się poprzestawiał.

Ten człowiek lata na bojerze

Wróciliśmy do cywilizacji

Zamek od nietypowej strony...

...i tu także

niedziela, 6 marca 2011

W marcu jak w garncu

Pomieszanie pogody. Wczoraj wieczorem burza śniegowa, tzn. jeden grzmot i zawieja śnieżna. Dziś rano za oknem piękne słońce. Jedziemy na spacer. Gdy wchodziliśmy do lasu już było pochmurno, a wiatr urywał głowy. Potem wyjrzało słońce, ale na niebie czaiły się ciemne, śniegowe chmury. Spacer udany, ponad 2 godziny marszu, zmęczyłam się solidnie.

Rano za oknem piękna zima

Słoneczko, śnieg, lekki mróz

Latem pływaliśmy tu na kajaku

Muszę biegać!

Loneliness of the Long Distance Runner

Dziś jezioro zamieniło się w tor samochodowy




Śnieżyca

Prawie dalmatyńczyk

Hobbyści

Ten pan też postanowił potrenować

Stadko czyży na śniadanku

Olsztyn od strony jeziora Krzywego

piątek, 4 marca 2011

Warto odwiedzić Orzechowo

Dziś wybraliśmy się na spacer do lasu. Pojechaliśmy do Orzechowa. Pochodziliśmy po okolicy w zimowej scenerii. W drodze powrotnej jeszcze obiad w Zajeździe Gryźlińskim. Polecam, tym którzy jeszcze nie próbowali, specjalność zakładu – placek gryźliński. Pycha! I jeszcze muszę zareklamować: miejsce przychylne psom. Sunia spokojnie przespała pod stołem nasz obiad :-)

Orzechowo – wieś położona w województwie warmińsko-mazurskim w gminie Olsztynek. Leży na uboczu, 2 km od Swaderek, na wielkiej polanie otoczonej bagnami i lasami. Powstała prawdopodobnie w roku 1575 w dobrach kapituły warmińskiej. Założono ją jako osadę młyńską. Na początku XX wieku utworzono tu cmentarz katolicki. W 1910 r. zbudowano kościół katolicki pod wezwaniem Jana Chrzciciela. W 1977 roku wyjechała do Niemiec ostatnia rodzina z Orzechowa.
Wszystkie pola i łąki we wsi zajął Łańsk – ośrodek wypoczynkowy Urzędu Rady Ministrów PRL. Wioska przestała istnieć...

Zaskakujące wrażenie robi widok kościoła – neogotycki o strzelistej czerwonej sylwecie, kontrastuje z zielenią lasów i łąk. Niełatwo spotkać tu człowieka. Na pobliskiej polanie, gdy byliśmy tam kilka lat temu, pasło się spore stado jeleni.

Los chciał, że jakiś czas temu przygotowywałam do druku książkę Wiesława Białkowskiego pt. "Łańsk bez kurtyny". Jest w niej następujący fragment: Duży kościół w Orzechowie świadczy, że musiała tu być niegdyś ludna parafia. Obok była także spora plebania, w której zamieszkali z rodzinami pracownicy leśni. Za nią – długie rzędy cmentarnych krzyży. Po przeciwnej stronie dom wyglądający na szkołę. I jeszcze rzucające się w oczy, porośnięte krzakami pagórki z wyzierającymi resztkami fundamentów. To wszystko, co pozostało po wsi Orzechowo oddalonej od Łańska o 12 km.


Wyjeżdżamy z lasu i nagle taki widok

Samotny pośród łąk


Blisko i daleko

Idę, idę

Drzewko

Głowa go góry

W lesie zima

To wichura obdarła tę sosnę z kory

Brzezina

Cmentarz wcale nie zapomniany

Historia


Dookoła łąki i lasy


Rysunek na śniegu

Niedługo będzie taki widok

Do nieba

Ponad sto lat


Na łące