niedziela, 3 marca 2013

Przedwiośnie

Świeci słońce. To niebywałe wydarzenie, po ostatnim, szarym miesiącu. Psu należy się porządne bieganie. Bardzo nam się nie chciało ruszać, na dodatek Janusz zmożony bólem korzonków. Ale w końcu wygrzebaliśmy się przed godziną dziesiątą i pojechaliśmy nad Krzywe. Na leśnej drodze lód, na dodatek zimne wietrzysko, ale tradycyjną rundkę zaliczyliśmy. Dla mnie bonus: widziałam bielika, krążącego nad łąką w poszukiwaniu pożywienia. Oj, niełatwy to czas dla niego.
W drodze powrotnej zakupy w Lidlu, czyli nabiał, wino i croissanty do kawy. Teraz można już wylegiwać się z książką.




Dorosły bielik - jasna głowa i białe końcówki ogona





piątek, 1 marca 2013

Obserwuj

Czasem mam wrażenie, że jeśli się tylko obserwuje rzeczy,
siedzi się spokojnie i pozwala światu wokół nas po prostu istnieć,
to wtedy na krótką chwilę czas zastyga i świat zatrzymuje się w ruchu.
Tylko na krótką chwilę. I jeśli komuś uda się żyć w takiej chwili, będzie żył wiecznie. 
                                                                                                                                Lauren Oliver


Salers, Owernia, Francja

czwartek, 28 lutego 2013

Wylądował...

...sokół, o którym pisałam trzy dni temu ;-)  Otrzymałam od Córusia zgodę na rozprucie paczki i osobiste obejrzenie zawartości. Ubawiłam się przy tym, tnąc opakowanie, kiedy spod sterty papieru pakowego, kartonu, folii bąbelkowej i zwykłej wyłonił się On :-)))  Najdziwniejszą minę miał pies...


Co to za gatunek sokoła, nie ośmielę się wyrokować. Spory jest, wysokości siedzącego kota


środa, 27 lutego 2013

Dropsy

....czyli efektowne zachowania kolorowych kropli wody fotografuje Corrie White. Ciekawe i piękne obrazy, tego co tworzy woda, a co jest niewidzialne dla oka ludzkiego, prezentuje autorka zdjęć na swojej stronie internetowej. Warto popatrzeć.
Kiedyś, na studiach, miałam wykłady i ćwiczenia z hydromechaniki. Przedmiot ten był okropnie trudny, ale sympatycznego Pana Profesora, Eustachego Burkę, który przyjeżdżał do Olsztyna na wykłady z Instytutu Maszyn Przepływowych PAN z Gdańska, pamiętam do dzisiaj :-)

© Corrie White


A tu spokojna woda w Jezioraku



poniedziałek, 25 lutego 2013

Dialog

Moja dzisiejsza korespondencja z Córusiem:

ja: Kruki (tu link). Podobno są też na allegro, ale nie umiem znaleźć

ja: Podobno niezłe są też wiatraczki

ja: Albo sokół (tu link)

ula: Kupiłam sokoła :-) z rozpędu podałam adres domowy, pocztą przyjdzie, więc pewnie zostawią awizo, bo chyba listonosz nie będzie z tym sokołem chodził... a może ;-)

Mało nie umarłam ze śmiechu, jak przeczytałam tę odpowiedź ;-) Ciekawe, czy ktoś się domyśli, o czym rozmawiałyśmy...


To nie sokół, to krogulec na parapecie za firanką


Czasami...

Rozbawił mnie przeczytany wczoraj cytat z książki pt. "Aktor. Wojciech Pszoniak w rozmowie z Michałem Komarem":


...poranek wrogiem człowieka!