sobota, 28 czerwca 2014

Cis roku

Klub Gaja kolejny rok z rzędu organizuje konkurs na Drzewo Roku. Tym razem do końca czerwca można głosować na jedno z 16 drzew. Jednym z kandydatów, jedynym z Warmii, jest cis - "cis z wolą życia".

Wczoraj po południu wybraliśmy się na wycieczkę, a za cel postawiliśmy sobie odnalezienie tego drzewa. Wpisaliśmy namiary w nawigację i ruszyliśmy. Po mniej więcej półgodzinnej jeździe głos z tabletu oświadczył: jesteś na miejscu. To miejsce, to środek kompleksu leśnego, jedna z dróg szutrowych, ale nigdzie nie widać wielkiego zrębu, który oglądaliśmy na zdjęciach. Wyszliśmy rozejrzeć się po okolicy, jednak po wyprawie w głąb lasu uznaliśmy, że nijak tego cisa nie znajdziemy. Wróciliśmy w okolice zabudowań, które mijaliśmy po drodze i zapytaliśmy o szukane drzewo człowieka, który obcinał żywopłot przy drodze. Pan się uśmiechnął i zaproponował, że nas zaprowadzi. I tak, pokonując momentami trudną i zawiłą leśną drogę dotarliśmy do celu. Zrobiłam kilka zdjęć i odwieźliśmy uprzejmego przewodnika pod jego dom.

Cis z okolic Leszna na Warmii ma bardzo ciekawą historię. Oto cytat ze strony Nadleśnictwa Wipsowo, specjalnie poświęconej cisom: W lipcu 2011 roku nad lasami Nadleśnictwa przeszła nawałnica, która przewróciła kilkaset hektarów lasów, również naszego cisa. Jednak część systemu korzeniowego nadal była w ziemi, co rodziło minimalną nadzieję, iż próba jego uratowania może przynieść dobry skutek. Leśnicy z Wipsowa postanowili pomóc temu pomnikowi przyrody i "postawić go na nogi". Do akcji postawienia cisa (miał już wówczas tylko 13 m, gdyż wierzchołek został złamany - pierwotnie 17 m) użyto ciężkich maszyn leśnych. Podniesione drzewo zostało ustabilizowane. Przez blisko dwa tygodnie leśnicy walczyli o każdy dzień życia drzewa. Codzienne podlewanie wodą, dostarczaną samochodami gaśniczymi przyniosło skutek. Najważniejszą, pierwszą zimę, cis przetrwał. Dziś jego zielone igły napawają dumą leśników i lokalną społeczność. Trud włożony w ratowanie ponad trzystuletniego drzewa nie poszedł na marne. Dziś cis, mimo że mocno pokiereszowany, z połamanymi gałęziami, bez wierzchołka, żyje i ma się całkiem dobrze.

Mam prośbę - zagłosujcie na nasz "cis z wolą życia", bardzo proszę :-)  Link tutaj.

W takich pięknych okolicznościach przyrody rośnie cis - kandydat na Drzewo Roku


Cis pospolity, wiek ok. 350 lat, obwód 136 cm, wysokość 13 m


Nasz cis to osobnik męski


Podparty z każdej strony rośnie dumnie...


...w towarzystwie innych drzew


W jego gałęziach trwa życie


A obok również piękny las




16 komentarzy:

  1. Jest tak. To, że nie ma mnie u Ciebie, nie znaczy , że nie pamiętam!
    Skleroza nie boli:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, jak to jest... U mnie z czasem krucho...

      Pozdrawiam wzajemnie :-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Tak, zdecydowanie walczy o życie :-)

      Usuń
  3. Gdy już przeczytaliśmy tę całą dramatyczną historię, po prostu MUSIMY zagłosować :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zagłosowałam :) Ciekawa i pożyteczna akcja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja głosuję co roku. Lubię drzewa... :-)

      Usuń
  5. Fajnie, że odwiedziłaś to doświadczone przez los drzewo i napisałaś także o pożytecznej akcji leśników. Oby cis rósł jeszcze setki lat! Pozdrawiam Ciebie i ściskam Kubusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pozdrowienia i uściski!

      Ja też się cieszę, że udało mi się dotrzeć do tego wspaniałego cisa i będę go jeszcze odwiedzać :-)

      Usuń
  6. a czy pierwszy kadr powstał nad jeziorem Kielary k/Rusi? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, wszystkie zdjęcia z otoczenia cisa

      Usuń
  7. Pogratulować takich leśników!
    Będę musiał zapisać i przy następnej bytności koniecznie poznać to drzewo o0sobiście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, też jestem pod wrażeniem pracy leśników.

      Co do namiarów, to dokładny jest ten: http://goo.gl/maps/5zY64

      Usuń