wtorek, 10 czerwca 2014

Na Mazury...

...wybraliśmy się w niedzielę. Piękny, letni dzień spędziliśmy, gapiąc się na żaglówki...

Pokazuję tylko kilka zdjęć, a na porządny raport przyjdzie czas po babciowaniu ;-)


Port żeglarski w Sztynorcie


Jezioro Dargin


Mamry, ujście Węgorapy


Kawa w porcie w Węgorzewie






12 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Tak, zdecydowanie potrzebujemy odpoczynku!

      Usuń
  2. I do góry nogami:)
    Piękna u Ciebie pogoda. Żal, że nie mogę tam być.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście - up side down ;-)

      Pogoda piękna, ale taki upał nie dla mnie...

      Usuń
  3. Lubię porty wszelkie, ale żadnego nie mam w okolicy :-(. Swietna ta impresja na koniec. :-) ))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jakiś malutki na Wiśle? ;-)

      Usuń
  4. W takim razie czekam na ten porządny raport. Bo to moje ulubione miejsce na Ziemi. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam kilka lat temu. Piękne miejsce. Czy już odbudowali cały folwark?
    Mój mąż bardzo wówczas cierpiał, bo on lubi oglądać żaglówki od ich strony a nie lądu.
    Uwielbiam te zygzakowate maszty na wodzie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sztynort? Nic nie odbudowali :-( Pałac jest zabezpieczony, ma chyba nowy dach i zabite na głucho okna i drzwi, reszta zabudowań bez zmian. Najbardziej przykro, że stary park jest mocno zaniedbany, zarośnięty i robi smutne wrażenie...

      Usuń
  6. Ech, moje ukochane miejsce:) uwielbiam zasiąść do okonków smażonych i szklany piwa w Sztynorcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okonki smażone mogą być, piwa nie piję... ;-)

      Usuń