sobota, 31 stycznia 2015

Garść ciekawostek

Od czasu do czasu post napisać trzeba, a tu wena jakaś zimowo-uśpiona, do wiosny odlicza, licząc na niewiadomoco ;-) W realu nic się, na szczęście, nie dzieje. Czas płynie, a ja razem z nim. Ale uzbierałam kilka ciekawostek i ku pamięci, notuję.

Raz!
Kupiłam filtr szary uniwersalny ND2–ND400, do aparatu fotograficznego, oczywiście. Na razie pstryknęłam zaledwie kilka fotek testowych, żeby zobaczyć, jak to w ogóle działa. Przeryłam internet w poszukiwaniu jakichś mądrości na temat stosowania takich filtrów i mam WIELKIE plany ;-) I jeszcze większą głowę, a w niej mózg zmasakrowany wiedzą filtrowo-fotograficzną. Ale spoko – ja się nie nauczę, ja?!





Dwa!
Odkryłam producentkę sów! Michelle Liebgott-Osinga mieszka w USA i jest biologiem-artystką. Polecam jej fejsbukową stronę, gdzie w albumach można obejrzeć, jakie cuda robi.





Trzy!
Biorę udział w blurowym projekcie tworzenia fotograficznej mapy Warmii. Można na niej znaleźć miejsca atrakcyjne fotograficznie, ale również godne zobaczenia i poznania. Chociaż, przyznam się, nie podzieliłam się moim najbardziej ulubionym miejscem – łąkami koło wsi M... :-)





Cztery!
Powoli rodzi się kolejny blurowy projekt, dotyczący jubileuszu nadleśnictwa Nowe Ramuki. Pewnie powstanie spora kolekcja fotografii, może wystawa, kalendarz albo jakieś inne wydawnictwo. Mamy różne spojrzenia na las, a ja go czasem widzę tak:



30 komentarzy:

  1. 1. Ciekawa jestem efektów filtrowych :-).
    2. Sowy rewelacyjne! W temacie filcowych zwierzaków, niedawno trafiłam na takie cuda:
    http://s32.dawandastatic.com/Product2/53107/53107619/product_l/1382993795-904.jpg
    Cały czas myślę, jak ładnie by taki stwór wyglądał jako ozdoba mojej torby.
    3. Niektóre fotograficzne tajemnice trzeba zachować dla siebie ;-).
    4. Leśne mazaje jak zawsze inspirujące!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Ja także! I z natury jestem niecierpliwa, a tu za szybko się nie da - trzeba systematycznie i powolutku metodą prób i błędów ;-)
      2. Fajne te liski :-)
      3. Jasne - niektóre miejsca trzeba chronić!
      4. Dziękuję :-)

      Usuń
  2. Za filtr podziwiam, sowy niezwykłe (mam ich u siebie troche, ale tylko słyszę), za zapomnienie wsi DZIĘKUJĘ! Widzenie lasu piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sów zazdroszczę! Może kiedyś uda się choć usłyszeć. No i nie mogłam pozwolić, żeby tabuny eksplorerów zadeptały łąki i straszyły rodowitych mieszkańców; te sowy na przykład :-)

      Usuń
  3. Będę czekać na zdjęcia z użyciem filtru, jestem ciekawa jego efektu. Twój las jest magiczny. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do filtra to mam głowę pełna obaw, ale zobaczymy, czy coś wskóram ;-)

      Usuń
  4. ...aruny ... :))) W obsługę rocznicy NR jestem nawet zaangażowany :) To moje ukochane nadleśnictwo!
    Sowy są przepiękne! Widać i talent i wiedzę o gatunku! Jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli działamy prawie wspólnie :-)

      Tak sowy są na prawdę w dechę! :-)

      Usuń
    2. A runa w języku gockim znaczy tajemnica i niech tak zostanie.

      Usuń
  5. Nie znam się na filtrach :-) z ciekawością będę oglądał jak go wykorzystujesz :-)
    Dzięki za ciekawe linki :-)

    Pozdrowienia z Mazowsza :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się nie znam - dopiero zaczynam ;-)

      Usuń
  6. Pochwalę się, że i ja uczestniczę w tworzeniu mapy Warmii :)))
    A leśne mazy są wspaniałe, lubię takie obrazy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, Kasiu! To miłe :-) Nie miałam pojęcia, że ta Kasia to akurat Ty :-)))

      Ja też lubię te mazy, a mój Mąż narzeka, że nie może na to patrzeć, bo mu się w głowie kręci ;-(

      Usuń
  7. Ciekawostki bardzo ciekawe! :-)
    O filtrach mam nadzieję czegoś się dowiedzieć zaglądając tutaj (Ty jesteś taka ambitna, szybko zgłębisz temat!). Te Twoje lasy są ostatnio coraz ciekawsze!
    Sówki przepiękne, uwielbiam, podobnie jak Ty, a te - zrobione mistrzowsko.
    A co do mapy....znowu jestem za daleko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne te sowy, ale za daleko :-) Prawie jak mapa ;-)

      A filtry - no walczę, walczę!

      Usuń
  8. Ciekawostki zawsze się przydają:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaniemówiłam. Las tak piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że się podoba :-)

      Usuń
  10. I to jest najlepsza metoda na przetrwanie. Plany, plany i jeszcze raz plany. Sam zapisałem kilkanaście w notesie i choć wiem, że połowy nie zrealizuję, to poczułem się jakoś lepiej. Ale oczywiście życzę i Pani i sobie, żeby było odwrotnie, tzn., abyśmy wykonali, wzorem przodowników pracy, nie jakieś tam 100, a 300% planu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za zacne życzenia! To dobry plan :-)

      I wzajemnie :-)

      Usuń
  11. Ciekawa jestem tych szarych zdjęć. Mój aparat ma "w sobie" jakieś filtry. Kiedyś się z tym bawiłam, jednak absolutnie czy czuję się ekspertem.
    Odnośnie sów, robi je z czesanki filcowej za pomocą igły do filcowania na sucho. To dość popularne. Kiedyś wykonałam dwie sikorki, zimorodka i parę gołąbków. Robi się dość długo i wymaga wprawy. http://www.zdolnosc-tworzenia.blogspot.com/2010/06/sikorowa-parka-czyli-may-sobowtorek.html#links

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam, że są aparaty z filtrami. Mój nie ma takiej opcji. Może kiedyś najdzie Cię jeszcze ochota na testowanie długich czasów.

      W teorii to ja się mniej więcej orientuję, że sowy są filcowe, ale porażają mnie takie zdolności, bo ja mam dwie lewe ręce. Twoje sikorki też fajne :-)

      Usuń
    2. Odnośnie aparatu, to ja nie mam nic wypasionego, bo też się znam na tym, tyle co Tuwim na ornitologii. Po prostu bawiłam się nim i tyle, choć ostatnio bardziej zgłębiam, odkąd rozwaliłam obiektyw totalnym brakiem umiejętności. Można też zrobić w programach fotograficznych, to nie zła zabawa. Jak dla mnie mistrzem jest http://krismarty.blogspot.com/.
      Odnośnie sów i innych umiejętności związanych z filcowaniem, myślę, że to najłatwiejsza forma rzeźbiarstwa, nawet dla laików. Najgorsze to pokłute palce.
      Mnie się bardzo podoba zdjęcie na lodowisku, lubię takie zaskakujące ujęcia, a Twoje maskowanie jest fenomenalne.
      Plamkę Mazurka polecam (jest w moich oglądanych od lat).
      Pozdrówki.

      Usuń
    3. Fajny ten blog z Twojego linku - obejrzę sobie dokładnie.

      Dziękuję za komplementy :-)

      Usuń
  12. Taaaa nic się nie dzieje ;-)
    1. filtr świetna sprawa
    2. sowy przecudne (jak oglądałam strasznie długą historię bo aż na osiem odcinków, czyli Harrego Pottera, a to wszystko przez pana Piotra Fronczewskiego i Jego genialną interpretację książek, aha no więc jak oglądałam te filmy, to najbardziej podobały mi się sowy)
    kurcze mają ludzie talent, powiedziałam z zachwytem w głosie
    3. słusznie, projekt projektem, ale ulubione miejsce należy dla siebie zachować
    4. podoba mi się takie spojrzenie na las

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Akurat pogoda się skiepściła i nie ma jak testować filtra. 2. Sowy zawsze lubiłam, mają w sobie jakąś tajemnicę. 3. Tajemnica musi być tajemnicza, a nie żeby po niej tabuny ludzi biegały. 4. Dziękuję :-)

      Usuń
  13. Ewo podrzuce link do twojego bloga Markowi / Krogulcowi z Plamki Mazurka - to miłośnik sów, więc może wykorzysta twoje znajomości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo! Marka i Plamkę znam i lubię :-)

      Usuń
    2. Miło mi bardzo :-) A stronę z pięknymi pluszowymi sowami mam już w "lubianych". Jest naprawdę super! :-)

      Usuń