sobota, 11 lipca 2015

Zdziś z dziś

Kurczaki, siedzę po nocy (jest 22:53) i szykuję wpis, żeby w końcu tytuł był adekwatny do obietnic.
Pół dnia przewalaliśmy się w domu - na nasze usprawiedliwienie odbywał się akurat finał turnieju kobiet na kortach Wimbledonu (wygnała, oczywiście Serena, ale Garbine Muguruza zaprezentowała się świetnie; będzie z niej prawdziwa tenisistka) i kolejny etap Tour de France (Bartek Huzarski zdobył tytuł najaktywniejszego kolarza). W końcu uznaliśmy, że pora ruszyć się z domu. Krótki objazd po okolicy okazał się bardzo przyjemny, pogoda się poprawiła, słońce przebiło się przez chmury.
A zdziś wygląda tak:



















39 komentarzy:

  1. Fantastyczny ten zdziś. Uwielbiam takie pagórki z polami, u Ciebie "jak żywe".
    Intryguje mnie też ta abstrakcja (przedostatni), nie wiem jak Ty to robisz, ale bardzo to ładne :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maszty żaglówek odbijają się w jeziorze - ot co ;-)

      Usuń
  2. Przedostatnie!! i wszystkie sa pieknie jak zwykle!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pani Ewo, powinna Pani już od dawna piastować stanowisko Naczelnej Fotografki Warmińskich Urokliwości! Wczorajszy dzień był, zwłaszcza wieczorem, niesamowity. Oczywiście, jak zwykle zabrałem tylko teleobiektyw, ale byłem pewien, że w terenie grasuje jeszcze ktoś, kto w odróżnieniu ode mnie wykorzysta to światło i te chmury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NFWU? Pomyślę ;-)

      Skromne to moje wczorajsze grasowanie było, ale fakt, światło i chmury współpracowały bardzo.

      Usuń
  4. A mnie sie podoba ten pasiak warmiński na 2 i oczywiście ostatnie , uwielbiam te kolory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ten pasiak od razu wpadł w oko! Musiałam tylko czekać, aż słońce zza chmur wyjdzie.

      Usuń
  5. mi się naj czwarte, co niczego nie ujmuje pozostałym! Jak zwykle świetnie. Wczorajszy dzień należało caluśki spędzić w terenie, niestety są też obowiązki, trzeba było z rodziną się spotkać. Raz na rok wypada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obowiązki albo lenistwo. Jakaś przyczyna się zawsze znajdzie. Dobrze, ze jednak poczucie przyzwoitości zwyciężyło i wygrzebaliśmy się z domowych pieleszy :-)

      Usuń
  6. Mnie urzekły maki i ostatnie zdjęcie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tym sposobem - dla każdego coś miłego :-)))

      Usuń
    2. natłukłem tych maków co niemiara, ale nie mam kiedy pokazać, ciągle jakaś zwierzyna mi się pcha przed szklankę! ;)

      Usuń
  7. I maki są i kolorowe pagórki :-). Śliczne obrazki! A ja wciąż nie mam żadnego makowego zdjęcia, prócz jednego z początków fotografii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych maków jest jeszcze wyjątkowo dużo. Może nie całe pola, ale na poboczach czerwono. A ja już nie mam pomysłu, jak się za nie zabrać ;-)

      Usuń
    2. To może podrzucę trochę inspiracji od Daniela Myszkowskiego:
      https://www.facebook.com/pages/Daniel-Myszkowski-Fotografia/474164445973376?sk=photos_stream

      Usuń
    3. o, nie! żadnego maka więcej nie pokażę po tym, co zobaczyłam ;-(((

      Usuń
    4. Na mnie tego typu zdjęcia działają w drugą stronę: za wszelką cenę staram się dojść do takiej perfekcji :-).

      Usuń
    5. Tak, ale sprzęt, sprzęt... ;-)

      Usuń
    6. Sprzęt to manualne obiektywy za grosze ;-). Co prawda Rubinar trochę droższy, ale znam osobę, która ma do sprzedania jeden egzemplarz. Ja niestey nie mogę dostać przejściówki na swój aparat, nad czym bardzo ubolewam, bo te obwarzanki kuszą...

      Usuń
    7. Tak, tylko, że ostatnio mam takie urwanie kapelusza, jak mawiał mój kolega, że myśl o jakiejkolwiek nauce i zmaganiach ze sprzętem mnie przerażają. Ale w końcu kiedyś życie mi się uspokoi (oby!) i się zawezmę ;-)

      Usuń
  8. Przedostatnie zdjęcie jest cudne! Chociaż w sumie... wszystkie są! Piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak czytam "uprawiasz" przy telewizorze te same sporty jak mój mąż, ja bardziej jako straż przyboczna. Tury lubię ze względu na to co pokazują ponadto.
    Odbicia masztów u mnie zawsze w cenie. jako stara żeglarka. Pięknie je uchwyciłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja "uprawiam" te sporty wspólnie z Mężem. A Tourem się zachwyciłam najpierw z powodu widoków, a dopiero później kolarstwo mnie wciągnęło :-)
      Porty żeglarskie uwielbiam, tyle tam pięknych odbić ;-)

      Usuń
  10. Czwarte pani Ewo zdecydowanie wygrywa , jest idealne piekna kompozycja i kolory. Gratuluję :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Wypatrzyłam z samochodu :-)

      Usuń
  11. Pięknie, szkoda że to już nie dziś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale się nie przedawnia ;-))) szkoda jednak, że leje...

      Usuń
  12. Ewo, piękne widoki, jeszcze piękniejsze zdjęcia.
    Podziwiam Twoje fotki nieustannie, choć ostatnio rzadki tu bywam z przyczyn rodzinnych.
    W kwietniu urodził mi się wnuk z niedorozwojem krtani, przy którym trzeba warować 24godzin na dobę. Pomagam więc córce ile mogę, choć sama już ledwo zipię.
    O moich problemach piszę na blogu zamkniętym, chciałam przysłać Ci do niego dostęp, ale niestety, blox jest dziadowskim portalem i można udostępniać swoje blogi zamknięte jedynie osobom, które mają swój adres mailowy na gazecie i posiadają nick.
    Jeżeli masz jakiś blog na bloxie, (nawet nieczynny) to podaj mi proszę jego adres.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wizytę, Veanko!

      Namiary podałam Ci w komentarzu na Twoim blogu.

      Usuń
  13. Piękne tylko co tak mało ludzi w sezonie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, tak jakoś... za zimno?

      Usuń
    2. To zdjęcie wody jest magiczne. Światło musiało padać tak, że porobiły się na powierzchni linie, jakby ktoś kreślił po wodzie markerami. Podejrzewam, że to nie był przypadek. Świetne oko!:)

      Usuń
    3. Te mazgi na wodzie to odbicia masztów żaglówek, które stały przy pomoście. Warto wypatrywać takie obrazki :-)

      Usuń
  14. Urocze kadry, zachód mi się bardzo podoba :-)

    OdpowiedzUsuń