wtorek, 29 marca 2016

Świąteczne śniadanie…

…na plaży to dla nas nie pierwszyzna. Postanowiliśmy to powtórzyć. Pogoda jak na zamówienie – rano mgła, ale później błękitne niebo i słoneczko.


Niby tu nic nie ma, a nie mogę się napatrzeć


Sztutowo – zaczynamy spacer


Chwila kicania


Dla urozmaicenia weszliśmy do lasu – z jednej strony morze…


…z drugiej – kolonia kormoranów


Mnóstwo gniazd, mnóstwo ptaków, hałas i zamieszanie


Pora wrócić nad wodę


Ten kawał drewna świetnie się sprawdził w roli stołu


Jajka, biała kiełbasa, warzywa, ciasto i kawa :-)


Wielkanoc 2016


Śniadanie na… piasku


Doczłapałam się do Kątów Rybackich i można było wracać do Sztutowa. Znowu po piachu…


Świąteczna przestrzeń – warto było odetchnąć


*  *  *

A w drodze powrotnej pierwszy tegoroczny bocian :-)


43 komentarze:

  1. Wspaniałe Wielkanocne śniadanie! Super pomysł, by spędzić ten poranek na plaży i tam zjeść świąteczne śniadanie. Ale ekstra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna jest taka odmiana. Polecam! :-)

      Usuń
  2. Pani Ewo, uwielbiam nasze morze i Pani post przeniósł mnie w sferę marzeń. To zasługa niezwykłych, lekkich i radosnych zdjęć. kapitalny pomysł! Te jajka na piasku - magia! Ale na pierwszym zdjęciu lustro wody się zapadło soczewkowato ... tak zaczyna się TSUNAMI!!! Dobrze, że już jesteście w Olsztynie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt - Wielkanoc na plaży jest magiczna!

      I spieszę uspokoić: to nie tsunami, to mój beznadziejny obiektyw ;-)))

      Usuń
  3. Cudownie się te zdjęcia ogląda. Pora wrócić..., stół i śniadanie to moje ulubione.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, beza płynęła sobie spokojnie po niebie :-)

      Usuń
  4. to się nazywa mądrze życie przeżywać...

    OdpowiedzUsuń
  5. W pięknym plenerze to śniadanie więc pewnie smakowało wyjątkowo. Świetna alternatywa dla stołu, ten kawał drewna...Wszyscy zadowoleni, cztery łapy zwłaszcza :). Wesołego po świętach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śniadanie smakowało wyjątkowo, a wspomnienia zostaną na długo :-)

      Usuń
  6. Ja w drodze po wielkanocnym śniadaniu na trasie 200 km naliczyłam też z 200 skikających sarenek, tak samo dzisiaj w drodze powrotnej. Bocian też był, dwie dymówki i jedna oknówka, no i stado jeżyków. To już chyba wiosna pełną gębą.
    Ciekawa jestem jakim obiektywem działałaś, bo może wyszło wklęsłe, mnie wychodzi wypukłe.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My po drodze też widzieliśmy sarny, żurawie, pustułki, czajki, skowronki i sporo innej drobnicy. Na plaży były pliszki siwe, niewiele mew, kormorany i prawie bez przerwy klucze krzyczących żurawi nad głową. A na deser bocian :-)

      Mój obiektyw też czasem robi wypukłe, a czasem wklęsłe - taki niezdecydowany Nikkor 18-200 ;-)

      Usuń
  7. W każde z tych zdjęć mogłabym wpatrywać się bez końca, ale jakoś bardzo mnie porusza to zejście na plażę... Chyba przywołuje jakieś wspomnienia... A pisanki na piasku - rewelacja :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zejście na plażę bardzo się też spodobało na fejsbuku - widocznie coś w sobie ma. A pisanki musiałam uwiecznić na piasku, żeby nie było wątpliwości :-)

      Usuń
  8. A myślałem, że tylko my zjedliśmy śniadanie w plenerze:) Co prawda zamiast żurku była grochówka, zamiast białej - brązowa, a zamiast jajek - pasztet, ale i tak było genialnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to jest genialne - trochę smacznego jedzenia w pięknych okolicznościach przyrody :-)

      Usuń
    2. Święta przy ognisku i kielbasiana uczta to chyba najfajniejszy sposób na ich spędzanie:)! Jednogarnkowe dania świetnie się sprawdzają. Więcej nie trzeba:)!

      Usuń
    3. My bez ogniska, ale też było świetnie :-)

      Usuń
  9. Wspaniały mieliście pomysł na spędzenie świąt, aż Wam zazdroszczę...
    W drodze do wielkopolskiej krainy też natknęłam się na bociany, widziałam żurawie i pełno szpaków :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Nikt nie będzie żałował :-)

      Usuń
  10. wciągający błękit :) i piękne pisanki... bardzo przyjemny obraz Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście - błękitu było pod dostatkiem :-)

      Usuń
  11. Najlepszy pomysł na śniadanie wielkanocne! Podpatrzyłam i zastosuję w przyszłym roku u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam gorąco! Było fajnie :-)

      Usuń
  12. wszystkie czarują, ale trzeci kadr od dołu najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj takie śniadanie, to nie lada przeżycie. Fotografie bajeczne, a szczególnie piękna jest ta fotka ze śniadaniem w prawym dolnym rogu. Magnfique! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Trochę szaleństwa nikomu nie zaszkodzi, a jakie fajne wspomnienia potem :-)

      Usuń
  14. SUPER :) .... Oj szkoda, że mam tak daleko do morza ... Ehhhh
    W sumie, to częściej bywam nad Morzem Tyrreńskim, jak nad naszym Bałtykiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy do gór daleko, to chociaż nad morze tylko 150 km :-)

      Usuń
  15. Idealne świąteczne śniadanie w pięknych okolicznościach przyrody:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tego "blisko morza" zazdroszczę Ci najbardziej:)))
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Odświeżam właśnie Złotą Muchę Chmielewskiej i twój wpis mi się wpasowuje w klimat ( wiem, wiem, dawno mnie tu nie było).
    I...
    O matko jak ja się stęskniłam za morzem i plażą po horyzont. Nie byłam już chyba z osiem lat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się też czasem mocno zatęsknia za morzem i wtedy wyskakujemy choć na trochę :-)

      Usuń
  18. Bardzo mi się podobają wszystkie Twoje zdjęcia, a jako że bardzo lubię folklor, jestem pod szczególnym wrażeniem pisanek na piasku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam nadzieję, że pisanki się spodobają :-)

      Usuń