sobota, 3 grudnia 2016

Z cyklu: filozofowanie prowincjonalne


Talent to jest coś, co trzeba sobie wmówić, a następnie weń uwierzyć.

John Lennon





Reszta jest ciężką pracą.

Zdzisław Beksiński

40 komentarzy:

  1. Talent, jak powiadają mędrcy, to trzeba mieć ... do pracy ;) przepiękne zdjęcie. Synergia dwóch niezprzeczalnych talentów. Twojego i naszej ukochanej mateczki Natury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego zacytowałam Beksińskiego. Przeczytałam niedawno jego zapiski i moją nim fascynację chciałam tu uwiecznić :-)
      Co do talentu, to idę za słowami Lennona ;-)

      Usuń
  2. Ja bym to nazwała darem widzenia, ale i talentem do pokazania wewnętrznego piękna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu się zgadzam - nad takimi talentami ciężko pracuję ;-)

      Usuń
  3. Piękne! Zarówno zdjęcie jak i sentencje.
    Zwłaszcza złota myśl Lennona do mnie przemówiła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również mi się podoba zarówno zdjęcie jak i myśl :) pozdrawiam

      Usuń
    2. Sentencje chciałam zapamiętać. Stąd post. A zdjęcie to próba testowania talentu i pracy ;-)

      Usuń
  4. Magiczne, artystyczne zdjęcia. Ciekawa myśl. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podobają :-)

      Usuń
  5. Zdjęcie jest tak piękne, że zapiera dech! Bajkowe!
    A słowa Lennona mądre, no i dające bardzo do myślenia, może by tak sobie już zacząć wmawiać ten talent ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto. Trzeba wierzyć sobie, nie słuchać, co inni powiedzą ;-)

      Usuń
  6. Uwolniłaś go zgodnie z Lennonem i przepięknie, nie sądzę jednak, że trzeba to sobie wmówić, wystarczy czuć i wierzyć.
    Jednak z Beksińskim się nie zgodzę. Jego talent jest niezaprzeczalny. Jestem pod jego wrażeniem od ponad trzydziestu lat. Jego malarstwo poznałam przez syna, słuchając radiowej Trójki (tu do dzisiaj jestem pod dużym wrażeniem). Obrazy najpierw oglądałam w necie, powiem tak, choć kolorystyka świetna, to skóra mi cierpła. W realu zobaczyłam po raz pierwszy kilkanaście lat temu w ratuszu toruńskim. W Sanoku jego rodzinnym mieście oglądałam kilka lat temu na zamku (pojechałam odwiedzić ikony). Skóra ścierpła mi kolejny raz, oglądając jego studio i spętaną na zdjęciu powrozem żonę. Wówczas to pomyślałam: nie było tak pięknie jakby się wydawało. Książka potwierdziła moje przypuszczenia. To jakby klątwa rodzinna. Jeśli chodzi o Lennona też kończy się smutno.
    Twoje zdjęcia ma duże przebłyski światła i nadzieję, im tego brakowało. Jednak Imagine słucha się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja Beksińskiego poznałam niedawno. Najpierw przeczytałam "Portret podwójny", a potem jego zapiski. I też jestem pod wrażeniem. I dopiero zaczęłam poznawać jego twórczość, i też jestem zachwycona. Nie widziałam na żywo jego prac. Mąż nawet proponował (Beksiński oczarował i jego) w następne wakacje wycieczkę do Sanoka, ale to jednak strasznie daleko. Chociaż może kiedyś... :-)

      Usuń
    2. Koniecznie pojedzcie!!!! Przy okazji zobaczycie Bieszczady a to niesamowite miejsce.

      Usuń
    3. Jest jeszcze tyle niesamowitych miejsc do obejrzenia... :-)

      Usuń
    4. Polecam Sanok, tam naprawdę można odczuć Beksińskiego, muzeum na zamku jakoś tak daje po kościach. Jednak Sanok to drugi zbiór ikon po Supraślu i chyba największy skansen jaki w widziałam w Polsce, niesamowity, chaty łemkowskie, bojkowskie i wszelkie z okolicznych rejonów. Wrażenie niesamowite. Polecam. My gdy jedziemy to robimy sobie przerwy. Wszakże podróżujemy z kotem, który musi mieć toaletę stacjonarną (taki z niego hrabia).
      Pozdrówki.

      Usuń
    5. Brzmi zachęcająco :-) Musielibyśmy wybrać się na dłużej, bo od nas jest daleko. Będziemy rozważać przy układaniu wakacyjnych planów.

      A który kot nie jest hrabią? ;-)

      Usuń
  7. Wystarczy tylko mieć talent do tak silnego wmawiania sobie talentu, by chciało się wykonywać ciężką pracę... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na zasadzie produkcji materiału do brukowania piekła...;)

      Usuń
  8. Talent, talentem, Beksiński, Beksińskim, ale co słychać u Rubczewskich, że się tak, prowokacyjnie zapytam? PS. Ale fota - przefajna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Rubczewskich prawie w porządku, nie licząc mojej huśtawki zdrowotnej. Raz jest dobrze, raz średnio, a często fatalnie...

      Usuń
    2. To trzymam kciuki a opcję nr 1!

      Usuń
  9. Ciekawe cytaty... ;) Zaś zdjęcie niemal magiczne!
    Zapraszam też do siebie: ptasieslady.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa sentencja i trafiona. Zdjęcie - piękne, romantyczne. Na takich zdjęciach to zimę bardzo lubię, w przeciwieństwie do tej w realu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka, jak na zdjęciu jest do przyjęcia. Taka, jak za oknem - nie bardzo ;-)

      Usuń
  11. Super zdjęcie.
    Wracamy z postami jakbyś chciała zajrzeć to zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Każdy człowiek jest w jakiś sposób utalentowany, nie każdy potrafi ogarnąć własny talent. Ale im sobie człowiek więcej wmówi, tym ciężar pracy jest lżejszy.

    Przepiękne zdjęcie, las jak z obrazka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Ja swój "talent" fotograficzny odkryłam na stare lata, a teraz pracuję nad nim z przyjemnością :-)

      Usuń