Informuję, że żyję, choć zdrowie ciągle niedomaga. Ale na spacerze byłam :-)
poniedziałek, 29 sierpnia 2016
czwartek, 11 sierpnia 2016
środa, 20 lipca 2016
Przygody wakacyjne
Wakacje, lato, przygoda. Każdy ma taką przygodę, na jaką sobie zasłużył? Moja najbardziej ekstremalna przygoda w życiu miała miejsce dwa tygodnie temu...
I pobyt na oddziale ratunkowym, zakończony na szczęście powrotem do domu, nie był najbardziej ekscytujący. Tam byłam już spokojna, otoczona opieką i leczona.
Najbardziej ekscytująca była podróż karetką do szpitala. Karetkę wezwała moja pani doktor rodzinna, gdy złożyłam jej wizytę w przychodni. Przeżyłam tę jazdę, więc chyba już mi nic nie zagrozi ;-) Podejrzewam, że to test i wstępna selekcja – kto ją przetrzyma, nadaje się do dalszego leczenia. Blaszany gruchot bez żadnej amortyzacji, trzeszczący, skrzypiący, szaleńczo wychylający się na zakrętach i masakrycznie podskakujący na każdej nierówności drogi – nie wierzyłam, że dojadę przytomna... Może więc nie jest jeszcze ze mną tak źle? ;-)
I pobyt na oddziale ratunkowym, zakończony na szczęście powrotem do domu, nie był najbardziej ekscytujący. Tam byłam już spokojna, otoczona opieką i leczona.
Najbardziej ekscytująca była podróż karetką do szpitala. Karetkę wezwała moja pani doktor rodzinna, gdy złożyłam jej wizytę w przychodni. Przeżyłam tę jazdę, więc chyba już mi nic nie zagrozi ;-) Podejrzewam, że to test i wstępna selekcja – kto ją przetrzyma, nadaje się do dalszego leczenia. Blaszany gruchot bez żadnej amortyzacji, trzeszczący, skrzypiący, szaleńczo wychylający się na zakrętach i masakrycznie podskakujący na każdej nierówności drogi – nie wierzyłam, że dojadę przytomna... Może więc nie jest jeszcze ze mną tak źle? ;-)
sobota, 2 lipca 2016
Prowansja prowincjonalna
Nie wiem, co takiego jest w lawendzie, że tak ją lubię. Kolor ma delikatny, a zapach niepowtarzalny (wiem, nie wszyscy lubią…). Mam kilka krzaczków lawendy w ogródku, przezimowała bez problemu, a teraz pięknie kwitnie i cieszy oczy, i nos. Ale czasem chce się więcej, a Francja daleko... Wtedy wystarczy przejechać dwadzieścia kilometrów i można buszować w lawendowym świecie :-)
wtorek, 21 czerwca 2016
Lato…
…od dzisiaj, od godziny 00:34. Dzień dzisiejszy, 21 czerwca, jest najdłuższym dniem 2016 roku, będzie trwał ponad 17 godzin! Za to kolejna noc, z wtorku na środę będzie nocą najkrótszą.
Co prawda, na niebie chmury, ale pogodowe zapowiedzi straszą koszmarnym upałem na nadchodzący łikend. Oj, oj…
Co prawda, na niebie chmury, ale pogodowe zapowiedzi straszą koszmarnym upałem na nadchodzący łikend. Oj, oj…
Niecierpiący letnich upałów łączmy się! ;-)
środa, 15 czerwca 2016
Jak co roku…
…wszyscy w czerwcu fotografują maki. To ja też. Godzina spędzona w rzepakowo-makowych zaroślach pozwoliła mi zregenerować głowę i oderwać się od codzienności.
Przy okazji makowego szwędania wypatrzyłam na niebie malutką tęczę. O, parhelion – zakrzyknął Janusz. Moja szkoła :-)))
Przy okazji makowego szwędania wypatrzyłam na niebie malutką tęczę. O, parhelion – zakrzyknął Janusz. Moja szkoła :-)))
wtorek, 31 maja 2016
Szczęśliwi…
…ci, których głowa nie boli! I ciśnienie im nie szaleje… Bo w mojej głowie taka sytuacja ;-)
Serdecznie dziękuję za życzenia powrotu do zdrowia i za wszystkie życzliwe komentarze!
Subskrybuj:
Posty (Atom)










































