piątek, 3 lutego 2012

Aparaciki

Jeden duży, drugi mały, trzeci robił zdjęcia ;-)




6 komentarzy:

  1. Konkretny sprzęcik...

    a propos - swego czasu "u Ruskich" na targowiskach można było kupić taki śmieszny mały aparat breloczek z ręcznymi nastawami analogicznymi jak u Smieny, tyle że stosunkowo słaba optyką. Przez długi czas mało kto się orientował że tym można robić zdjęcia - pamiętam współzawodnictwo - kto zrobi zdjęcia w muzeum, kto na Policji, kto w koszarach itp.
    Ostatni raz w użyciu widziałem go u pewnej pani podczas greckich wojaży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duży trzymam na wyciągnięcie ręki, ale teraz na dwór nie zabieram, bo mróz trochę duży i mi szkoda. Mały dynda na szyi i mam radochę ;-)

      Usuń
  2. Oo, bardzo ładny, taki retro - super, że kupiłaś :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziecko moje niezawodne zrobiło mi niespodziankę :-)
      Dzięki, Ula!

      Usuń
  3. Konkretny sprzęcik, muszę przyznać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, Aguś :-)
      A'la Bond, James Bond ;-)

      Usuń