sobota, 20 lipca 2013

Piątek – łikendu początek...

...jak mawia pewna pogodynka w Superstacji, która to pani, nawiasem mówiąc, stale zadziwia mnie swoim nieustającym zadowoleniem z siebie ;-)

A więc (wiem, nie zaczyna się zdania od – a więc ;-) w piątek przed 19:00 Janusza natchnęło, żeby wyruszyć gdzieś przed siebie, czyli konkretnie do Ostródy na spacer po nabrzeżu jeziora. I to był świetny pomysł! Pospacerowaliśmy, porobiłam trochę zdjęć, większość zwariowanych, bo ciemno, a mnie się nie chciało targać statywu. Największą zabawę mieliśmy przy fontannie, gdzie szalały dzieci, biegając wśród kolorowych strumieni wody, przy dźwiękach muzyki na dodatek. Podziwiam rodziców, którzy pozwolili dzieciakom zmoczyć się kompletnie. Ale to była radość i uciecha :-)
W drodze powrotnej tankowaliśmy paliwo i zażyczyłam sobie kubek gorącej czekolady – jak szaleć, to szaleć! Na tę czekoladę Janusz czekał chyba z 15 minut, bo coś się zatkało w automacie i pani z obsługi mocno walczyła, żeby uruchomić maszynę ;-) Wróciliśmy do domu o 23:30 i uznaliśmy, że taki początek łikendu wart jest powtórki.































16 komentarzy:

  1. Takie spontaniczne wyjazdy są najfajniejsze, nawet jeśli się psuje "czekoladowy" automat :).Nie mogę przestać patrzeć na zdjęcie nr 4. Ogarnął mnie spokój i słyszę ciszę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię takie zdjęcia, na których nic nie ma ;-)

      Usuń
  2. ...natura, natura i jeszcze raz natura czyli ja ZA!
    Bardzo lubię fot. - nazywam je mazy - bardzo:)
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja też lubię mazy!
      :-)

      Usuń
    2. ...widać:)
      Miłego niedzielnego popołudnia!:)

      Usuń
  3. Co tam czekolada, najważniejsze co przed oczami. Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekolada na deser – coś dla ciała ;-) Reszta dla ducha...

      Usuń
  4. zew czekolady - z tym sie nie walczy :D pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Została już tylko niedziela nam z tego weekendu...

    OdpowiedzUsuń
  6. Wystrzałowa i szałowa porcja fotek!
    Moje ulubione to 10, 13 i 14. No i Janusz w ruchu z Debrą w prawie bezruchu ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  7. No, chyba bardziej szałowa ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mi takie rozmazane fontanny wychodziły na zdjęciach;)Zdjątko 4, super!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ja i nierozmazane, ale jakby mniej ciekawe ;-)
      Dzięki!

      Usuń
  9. Bardzo ciekawe wyszły niektóre zdjęcia przez rozmazanie, super efekt ! Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń