środa, 12 marca 2014

W brzozowym gaju

Dostałam nowy aparat! Cieszę się, jak dziecko :-) Nie przeraża mnie nawet fakt, że sporo nauki przede mną.
Dziś, korzystając z wiosennej pogody (choć na jeziorze ciągle lód) wybrałam się na autobusowy spacer, oczywiście z Debiśką. Pojechałyśmy nad Zatokę Miłą i piechotką wracałyśmy do domu, po drodze gapiąc się w poszukiwaniu ciekawych kadrów. Cztery godziny łażenia przyniosło trochę materiału fotograficznego do weryfikacji ;-)
















*  *  *

I na kawę zaszłyśmy...



28 komentarzy:

  1. Brzozy są cudowne a zdjęcia fantastyczne, space uroczy a aparat to wspaniały prezent!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kawa w Sisi? :)
    Wspaniałe zdjęcia, no rewelacyjne wręcz, tyle w nich słońca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, my w Sisi jesteśmy częste bywalczynie ;-)

      Bo i słońce dopisało!

      Usuń
  3. Super zdjęcia - piękne brzozy, piękny spacer :-) i Debiśka fajnie ostrzyżona!! Tak już wiosennie u Was... :-) ))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby wiosennie, ale moje poszukiwania przylaszczek na razie bezskuteczne. Może dziś...

      Debiśce ostrzygłam "górę", a boki jakoś mniej i wygląda, jak czarny puchaty baran z małą głową ;-)

      Usuń
  4. Cieszę się Twoją radością z nowego sprzętu. Wiem jak się cieszysz bo moja radość nowym aparatem też trwa jeszcze, chociaż minęło 1,5 m-ca. A mogę wiedzieć jaki masz aparat teraz? Zdjęcie brzóz mogłabym mieć na suficie w formie tapety :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz mam Nikona D7100. Po moim starym D50, to całkiem inny świat :-)

      Usuń
  5. Też bym się cieszyła. Gratuluję.
    W życiu nie widziałam takie szpaleru brzóz. Niebo Ci też zapozowało intensywością. Świetne cienie pomiędzy brzeziną, rozmyte tło i korony.
    Pogłaskanki dla czteronożnej piechurki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Ten brzozowy lasek wypatrzyłam już dawno i w końcu wybrałam się tam, korzystając ze słonecznej pogody. Te brzozy rosną nad brzegiem jeziora Krzywego, w mieście.

      Usuń
  6. A podzielisz się kiedyś wrażeniami z wystawy która miała miejsce jakiś czas temu? Wiem, że poprzedziła smutne wydarzenie i naprawdę przykro mi bardzo, może specjalnie pomijasz wystawę bo Ci się smutno kojarzy...No ale jak byś miała jednak ochotę to pamiętaj, że jest przynajmniej jedna osoba, która z chęcią by o tej wystawie przeczytała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, widzisz! Zbieram się już od jakiegoś czasu, żeby zrobić wpis, bo impreza była bardzo udana i mam miłe wspomnienia. Może dzisiaj uda mi się zmobilizować i czas znaleźć. Na początek jednak planuję wypad w poszukiwaniu tych nieszczęsnych przylaszczek :-)

      Usuń
  7. Tu gdzie teraz mieszkam, nie ma wokół mnie ani jednej brzozy. Dobrze, że chociaż mogę popatrzeć na piękne foty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma brzozy? Ale za to masz pewnie platany i inne cyprysy ;-)

      Usuń
  8. Pierwsze zdjęcie wypadło monumentalnie. Po brzozach bym się nie spodziewała :) Piękne, inspirujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, brzozy wydaja się być delikatne, ale w grupie prezentują się poważniej :-)

      Usuń
  9. Podzielam Twoją radość z nowego aparatu, wiem jakie to emocje i frajda :)
    Mój "nowy" aparat w kwietniu skończy 2 latka, a ja do dziś instrukcji nie przeczytałam ;)

    Ostatnie zdjęcie, spojrzenie w górę, coś pięknego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z reguły też instrukcji nie czytam, ale tym razem się nie da - za dużo nowego. No i muszę przecież znać wszystkie "wypasione" możliwości ;-)

      Usuń
  10. Też mam zamiar kupić sobie aparat:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nowy aparat??! Po co ? Żeby do końca pognębić nas, zwykłych pstrykaczy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nic nie jestem winna! To była niespodzianka od syna i synowej!
      I pamiętaj, Kasiu, że to nie aparat robi zdjęcia ;-)

      Usuń
  12. gratuluję, sporo w tych ujęciach świeżości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Twoja opinia jest dla mnie zaszczytem :-)

      Znamy się dobrze z widzenia, np. z nieodżałowanych meczów Trójeczki. Przy najbliższej nadarzającej się okazji - podejdę i się przywitam :-)

      Usuń