sobota, 22 marca 2014

Wiosenny spacer

Wczoraj trafił mi się znienacka wolny od babciowania dzień. Pogoda była piękna – ciepło, lekki wiatr, słonecznie – grzech siedzieć w domu. Debiśka też domagała się spaceru. A ja miałam nadzieję, że w końcu trafię na przylaszczki, które od jakiegoś czasu są moją klątwą wiosenną, bo wszyscy już spotkali je w lesie, a ja nie!


Niespodziewany przystanek na drodze


Wycinka lasu pod obwodnicę Olsztyna


Spotkałam w końcu wiosenne akcenty – złoć żółta


Są, są i przylaszczki nareszcie!


Mech też poczuł wiosnę


I można by tak siedzieć godzinami...


Debiska inwentaryzuje łąkę


Nad głową lata bielik – król Lasu Warmińskiego


Szyszeczki


I znowu brzozy...





*  *  *


I jeszcze kolejny wiosenny akcent – zaglądajcie: Klaara wysiaduje, będą małe puszczyki!


Kamerka z gniazda puszczyków - Klaary i Klausa


26 komentarzy:

  1. Piękne tereny, cudne zdjęcia! Ślicznie rozmyte tło i kolorki są na zdjęciu z szyszkami.
    Też muszę się wybrać do lasu w poszukiwaniu wiosny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój nowy aparat fajnie rozmywa tło przy dużej dziurze przysłony :-)

      A na wiosenny spacer warto się wybrać :-)

      Usuń
    2. Ciekawa jestem, jakiego nowego sprzętu używasz teraz. Coś z jasnym światłem obiektywu, mam rację?

      Usuń
    3. Niestety ;-( Mam nowego Nikona D7100, ale obiektyw stary- Nikkor 18-200 5,6, czyli niezbyt jasny i nie do zdjęć makro. Na jaśniejszy mnie na razie nie stać i robię, co mogę, żeby wyciągnąć, jak najwięcej...

      Usuń
  2. Wiem, ze obwodnica jest potrzebna, ale serce się kroi, ile drzew idzie pod nóż... Jestem strasznie wkurzona z powodu tych wszystkich wycinek.

    Uwielbiam te żółte kwiatki, nie wiem, dlaczego, ale kocham je od dziecka :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, mnie ta wycinka całych połaci lasu też się nie podoba... Czekając na przejazd, patrzyłam jak pada ścięte drzewo i było mi bardzo smutno... Znając olsztyńskie realia, obawiam się, że to działania na pokaz i obwodnicy nieprędko się doczekamy... Mam za oknem najlepszy przykład rozgrzebanych błoni przy Uranii - wielka zadyma z tramwajami...

      A żółte kwiatuszki urocze, takie delikatne... :-)

      Usuń
  3. Akurat w tym samym czasie i z takim samym psem, też byłam na wiosennym, pięknym spacerze. Tyle że ja tu nie mam takiego porządnego lasu, ani nie było bielika.
    No i zdjęcia masz jak zwykle najpiękniejsze i jeszcze fajne buty...:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...ale za to masz Wisłę na wyciągnięcie ręki i piękny Kraków :-)

      Usuń
  4. Dla mnie przylaszczki też są klątwą. Poluję na nie od kilku lat a widziałam je tylko jedyny raz w Poniatowej 5 lat temu.
    Piękne foty.
    Bieliki często widuję na Mazurach i Warmii. Przepiękne w locie.
    Płonnika zdążającego do życia obfociłam dwa tygodnie temu.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Warmię jednak wiosna przychodzi znacznie później i wszyscy już zdążą się pochwalić zdjęciami przylaszczek, zanim ja znajdę je w lesie ;-)

      Tak, na szczęście można uznać, że bieliki u nas są pospolite :-)

      Też pozdrawiam!

      Usuń
  5. Uwielbiam strony na których można podglądać zwierzęta:) Te szyszeczki to szyszki olchy przysmak czyżyków:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tej estońskiej stronie bez przerwy coś się dzieje i zawsze jest podgląd na jakieś gniazdo. Tę parę puszczyków będę podglądać już chyba czwarty sezon. A jakie zabawne są młode, i jak człowiek im kibicuje, żeby zdrowo wyfrunęły z gniazda :-)

      Usuń
  6. Przylaszczka jest cudna :) ale mnie się marzy spotkać przebiśniega :) uwierzysz, że jeszcze nigdy na żywo nie widziałam?

    No i po Twoim wpisie wnioskuję, że ptak którego sfotografowałam w locie w zeszłe lato na Mazurach to musiał być Bielik, wyglądał tak samo, nawet miał coś w dziobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, rety! Mam pełno przebiśniegów w ogrodzie :-)

      Bielika dosyć łatwo poznać: po pierwsze - jest bardzo duży, po drugie - ma szerokie, proste jak deska skrzydła z "palcami" na końcach. Biały ogon i jasna głowa świadczą o tym, że to ptak dorosły, ponad pięcioletni.

      Usuń
    2. To chyba jednak nie bielik bo nie miał tego białego ogona i jasnej głowy, a jeszcze wczoraj taki podobny mi się wydawał :)
      A mogę podesłać Ci moje zdjęcia mailem? Może rozpoznasz jegomościa ;) ?

      Usuń
    3. Poproszę :-)
      ewarub7(małpa)gmail.com

      Usuń
  7. Ja też mogłabym tak długo...gniazdo robi wrażenie , zapisałam na pulpicie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziemy kibicować puszczykom, żeby się szczęśliwie wykluły i wychowały :-)

      Usuń
  8. u mnie przylaszczek jeszcze nie ma

    OdpowiedzUsuń
  9. Podobno w Lesie Miejskim były wcześniej, ale nad Kielarami pojawiły się dopiero kilka dni temu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Witamy!
    Zapraszamy do udziału w Konkursie na Nieoficjalny Blog Roku 2014.
    Szczegóły znajdziesz tutaj: http://nieoficjalny-blog-roku.blogspot.com/ .

    Serdecznie pozdrawiamy! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy wyszedł ten dzień :) Pogoda jest świetna do spacerowania :)

    ps. w piątek ja też miałem taki sam przystanek na drodze :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ciekawy! dziś za to padał deszcz...

      Usuń
  12. Oj tak, to prawda, w prezentowanych przez Ciebie okolicznościach przyrody można by leniwie spędzić cały dzień. Mam nadzieję, że budowa obwodnicy nie skończy się na wycinaniu drzew...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, można by :-)

      Ja też mam nadzieję, zwłaszcza, że w Olsztynie to częsty przypadek, że coś rozgrzebują, a potem smętnie trwa w zawieszeniu...

      Usuń