sobota, 7 listopada 2015

listopadowa sobota

Nie odkurzaj! Powiedz teściowej, żeby posprzątał jej syn! - ja to wiem, ale ta złota myśl, usłyszana przed chwilą w radiu, warta jest zapamiętania. I zastosowania, drogie Panie! :-)

A w tym czasie: kawa i książka! Za oknem jeszcze kwitną pelargonie, a w lesie jesiennie...









A zamiast telewizora - ptaszki  :-)


tutaj: ptaki24.pl




24 komentarze:

  1. Nie wiem jak to zrobiłaś, ale wyszło świetnie. Mam na myśli ostatnie zdjęcie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podoba :-)

      Usuń
    2. To znaczy, teraz przedostatnie;)

      Usuń
    3. to tzw. ruszaniec, czyli w czasie robienia zdjęcia poruszam aparatem :-)

      Usuń
    4. Pisałaś kiedyś o tym. Że "ruszaniec" wiem. Natomiast nie wiem jak Ci się udaje, w czasie ruchu, nie zmienić drogi aparatu? Przecież mógłby wyjść "rozmazaniec'!!!
      :)))

      Usuń
  2. Mnie też się bardzo podoba i plan na sobotę również popieram, chociaż sama nie mogę zastosować.
    A co do teściowej, to trzeba się bronić od samego początku, kiedy to odbywa się próba sił. Potem już coraz trudniej..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba dobrze wychować syna. I córkę ;-)

      Usuń
  3. O cholipka, odkurzyłam wczoraj, ale kawa i książka były. U mnie na rabacie zakwitły nagietki i rozmaryn. Piekny ten złotobrązowy jesienny las.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli równowaga :-)

      Moje pelargonie w skrzynkach za oknem teraz są dorodne i wyglądają imponująco, nie to, co upalnym latem.

      Usuń
  4. Też wolę ptaki zamiast telewizora :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O... kawa i książka. Coś wspaniałego na listopadową, deszczową sobotę. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na niedzielę to też niezły pomysł, gdy za oknem, jak u mnie, wichura i ciemności :-)

      Usuń
  6. za oknem piękna, słoneczna jesień, ja zachłannie nadrabiam tą u Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie dzisiaj wietrzny armagedon - najmniej fajna wersja jesieni...

      Usuń
  7. ale... ale ... moja teściowa nie ma syna, same córki! ;) :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepraszam za opóźnienie, ale ... sprzątałem:) A teraz zabieram się za karmnik, bo sikory dają znać, że to już!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jest Pan usprawiedliwiony :-)

      U mnie słoninka już wisi.

      Usuń
  9. Pani Ewo, świetny ten...właściwie nowy telewizor! Gratuluję pomysłu!:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, mnie się też podoba i często zaglądam - a tam najczęściej wiewiór ;-)

      Usuń
  10. Bardzo fajny blog okraszony fajnymi fotografiami :)
    Z przyjemnością dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń