niedziela, 22 listopada 2015

W deszczopadzie

Pojechaliśmy na wieś oporządzić chałupę teściów przed zimą. Janusz pracował, a my z Debiśką ruszyłyśmy w las. Jeszcze w domu liczyłam na mgiełki, na miejscu okazało się, że nieźle pada…
Mimo wszystko wkroczyłyśmy do Krainy Deszczowców. Na głowie kaptur, na plecach plecak, jakże by inaczej. Na to pasek od aparatu. W ręku aparat ukryty w foliowej torbie z dziurą na końcówkę obiektywu. W kolejnej ręce psia smycz. Kilka razy się zaplątałam, ale nie żeby jakoś tak poważnie, by zostać w krzakach, na szczęście ;-)

Znam ten kawałek lasu, jak własną kieszeń. Ileż ja razy łaziłam tą trasą. Leśną drogą do tzw. punktu widokowego nad jeziorem Kośno. A z powrotem dróżką nad samym jeziorem. Deszczowce kryły się za drzewami, nie udało mi się zobaczyć żadnego. Jezioro było schowane we mgle, a las mokry, szary i wypełniony ciszą…






















* * *

Dzisiaj jest Dzień Kredki. Świętujcie, rysujcie, kolorujcie :-)



30 komentarzy:

  1. Jak pięknie!
    Wiesz - zatęskniłam. Za cichym odgłosem drobnego deszczu padającego na jezioro.
    Dziękuję za ten wpis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Aniu! Zatrzymywałam się na tym spacerze i słuchałam tej ciszy i spadających kropli. Też mi to było potrzebne :-)

      Usuń
  2. Bardzo ładne zdjęcia. Ten deszczopad ma jednak swoje uroki. :)
    Hm... Dzień Kredki... Nie wiedziałam, że jest taki dzień... Szkoda, że dowiaduję się, kiedy ten właśnie przemija.
    Pozdrawiam i zapraszam też nieśmiało do siebie ---> ptasieslady.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Z kredek można korzystać też w inne dni ;-)

      Zajrzę na pewno!

      Usuń
    2. No i zajrzałam! I akurat w związku z Tobą w sprawie kredek nie powinnam się wypowiadać. Pięknie rysujesz! :-)

      Usuń
  3. Ja tam lubię lasem spacerować w deszczu :) ... Wtedy wiem, że nikogo nie spotkam, a cała przyroda jest tylko dla mnie ;)
    Już przekazuję informacje o dniu kredki ... Oczywiście przekazuje mojej Kredce ;)
    http://kredkapisane.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie wczoraj cały las był dla mnie, chociaż to i tak odludne miejsce i trudno kogoś spotkać.

      O proszę, i znowu ktoś ciekawy w blogosferze :-)

      Usuń
  4. Lubię las deszczowy tak samo jak mój przedmówca.
    Debiśka -zmoklóch (zmokluch?) przesłodka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię las w każdej postaci.
      A Debiśka nawet nie bardzo przemoczona, tylko po wierzchu trochę.

      Usuń
  5. Szary, wypełniony ciszą, a piękny jak samo piękno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak!
      Wczoraj zupełnie niechcący wylądowałam w deszczowym lesie i stwierdzam, że zdecydowanie za dużo narzekam na pogodę. Świat jest zawsze piękny :-)

      Usuń
  6. Deszcz powinien Pani płacić, za pokazywanie, że jest po prostu fajny i spokojnie może konkurować ze słońcem. Tak swoją drogą odradzano mi Kośno, gdyż podobno jest całkowicie niedostępne, a tu proszę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinien, ale nie płaci... ;-(

      Owszem, Kośno bywa miejscami niedostępne, ale jak się wie, gdzie iść, to długi spacer nad samą wodą jest możliwy.

      Usuń
  7. znam te okolice doskonale! Jak widać na Pani zdjęciach, nawet w taką pogodę jest tam pięknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nigdy się nie spotkaliśmy :-)
      A Kośno i las dookoła są rzeczywiście piękne!

      Usuń
    2. ja tam bywam w nietypowych porach doby :)

      Usuń
  8. Nostalgiczna jesienna galeria..5 zdjęcie jest jak stara widokówka a poza tym bardzo trafny tytuł Ewuniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nostalgiczna galeria - podoba mi się :-)

      A za docenienie tytułu - dziękuję!

      Usuń
  9. krajobrazy przepiękne, ale deszcz chyba nie był taki wielki. U nas ostatnio jak padało to drugiego brzegu ulicy nie widziałem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, nie był wielki, raczej solidna mżawka. A jak przestał, to kapało z drzew ;-)

      Usuń
  10. Piękna melancholijna jesień. Bardzo lubię tę porę roku, właśnie za te foty, kolory i spacery po lesie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W każdej porze roku pewnie można znaleźć jakieś plusy. Na szczęście :-)

      Usuń
  11. Miło się ogląda "deszczowe" śliczne zdjęcia i na szczęście samemu się nie moknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, tak! To zdecydowanie najlepsza opcja :-)

      Usuń
  12. Twój blog należy do moich ulubionych.
    Ponieważ zaproszono mnie do wytypowania kolejnych blogów, przesyłam zasady:
    http://chwile2010.blogspot.com/2015/11/liebster-blog-awards-moje-zaproszenia.html#links
    http://chwile2010.blogspot.com/2015/11/liebster-blog-awards.html#links
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękne! Szczególnie podoba mi się zdjęcie drugie (takie diamentowe krople), a jeszcze szczególniej szóste (połamane linie, koła, geometria świata). Dowodzą, że nie ma złej pogody, wystarczy umiejętność dostrzegania urody otoczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :-)

      rzeczywiście, zgadzam się, że nie ma złej pogody; jest tylko zbyt ciemny obiektyw na słabe światło ;-)

      Usuń
  14. U Ciebie nawet deszcz ładnie wygląda! Piszesz że mokro , mgliście i szaro, a zdjęcia takie piękne i deszczowy klimat też oddany... Super!
    Debisia taka zadbana, czyżby podstrzyżona leciutko?
    A kredki? tak! od dawna doceniam i świętujemy :-) )))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Debisia zarośnięta niemiłosiernie, już nie wiem, co z nią robić... ;-)

      Usuń