...że jeszcze słońce dla nas zaświeci...
czwartek, 8 grudnia 2011
wtorek, 6 grudnia 2011
niedziela, 4 grudnia 2011
Robimy kokosy
Ja w każdym razie mam taki plan ;-) Jutro kupię kilka kokosów (i wolę nie myśleć, co będzie, jeżeli akurat nie dowieźli ;-) i wezmę się za prace ręczne. Co i jak - zajrzyjcie na bloga Marka.
Informacja dla psiarzy: wyczytałam, że kokos w całości, to świetna zabawka dla psa - niezniszczalna :-)
Informacja dla psiarzy: wyczytałam, że kokos w całości, to świetna zabawka dla psa - niezniszczalna :-)
![]() |
| Zdjęcie: © Arkadiusz Szaraniec |
![]() |
| Na drzewie aż gęsto od sikorek. Czekają w kolejce do karmnika przy oknie. |
piątek, 2 grudnia 2011
Tu i ówdzie [1] - Banaue
Za oknem dalszy ciąg szarości, powietrze zamglone, siedem stopni na plusie. Wiatru na szczęście nie ma, ale królują ciemności. Żeby się nie poddawać jesiennej depresji, wzięłam się za przeglądanie letnich zdjęć. I również zdjęć egzotycznych. O Filipinach już wspominałam.
Dziś fotki z wycieczki na północ Luzonu, największej wyspy tego kraju. W odległości około 300 km od Manili, w górach Kordyliery Centralnej, leży miejscowość Banaue. Okolice słyną z przepięknych tarasów ryżowych. Sztuka ich budowania przybyła z południowych Chin dwa tysiące lat temu. Leśne zbocza gór zamieniono w mnóstwo wznoszących się kaskadowo poletek, wzmocnionych kamiennymi murkami oporowymi. Całość nawadnia system niewielkich kanałów i śluz, które rozprowadzają wodę na niższe poziomy. W 1995 roku tarasy ryżowe w Banau zostały włączone na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Tym razem proponuję klikanie na zdjęcia - będą większe :-)
I przy piątku zapraszam na SkywatchFriday.
Dziś fotki z wycieczki na północ Luzonu, największej wyspy tego kraju. W odległości około 300 km od Manili, w górach Kordyliery Centralnej, leży miejscowość Banaue. Okolice słyną z przepięknych tarasów ryżowych. Sztuka ich budowania przybyła z południowych Chin dwa tysiące lat temu. Leśne zbocza gór zamieniono w mnóstwo wznoszących się kaskadowo poletek, wzmocnionych kamiennymi murkami oporowymi. Całość nawadnia system niewielkich kanałów i śluz, które rozprowadzają wodę na niższe poziomy. W 1995 roku tarasy ryżowe w Banau zostały włączone na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Tym razem proponuję klikanie na zdjęcia - będą większe :-)
I przy piątku zapraszam na SkywatchFriday.
![]() |
| Droga w górach do góry |
![]() |
| Widoki nieziemskie |
![]() |
| Kontrasty |
![]() |
| Jazda w chmurach |
![]() |
| W chmurach dziura |
![]() |
| Tarasy ryżowe sprzed 2000 lat... |
![]() |
| Jest ich wiele... |
![]() |
| Filipiński piesek pilnuje |
![]() |
| Ryż to filipińskie zboże. Tu się akurat suszy ;-) |
![]() |
| Filipinka |
![]() |
| Co te dzieci myślą o turystach? |
![]() |
| Mostek |
![]() |
| Szkoda, że mnie tam nie było! |
![]() |
| Dżungla |
![]() |
| Roślinki swojsko wyglądające ;-) |
środa, 30 listopada 2011
Ptaszek
Powiesiłam kawałek słoniny na drzewie w ogrodzie. Dla sikorek, a po cichu liczę, że w końcu i dzięcioł przyleci. Słonina chwilę powisiała... ;-(
Czy jest jakiś sposób, żeby taki kawałek słoniny się uchował? Dłuższy sznurek się nie sprawdził... Przechytrzyć srokę - zadanie na dziś ;-) W końcu sroka jest jedynym gatunkiem spoza gromady ssaków, który zdał test lustra...
Czy jest jakiś sposób, żeby taki kawałek słoniny się uchował? Dłuższy sznurek się nie sprawdził... Przechytrzyć srokę - zadanie na dziś ;-) W końcu sroka jest jedynym gatunkiem spoza gromady ssaków, który zdał test lustra...
![]() |
| Fotka marna - przez szybę, zza firanki, bo to ostrożne stworzenie ;-) |
Sroka - Jan Brzechwa
Siedzi sroka na żerdzi
I twierdzi,
Że cukier jest słony,
Że mrówka jest większa od wrony,
Że woda w morzu jest sucha,
Że wół jest lżejszy niż mucha,
Że mleko jest czerwone,
Że żmija gryzie ogonem,
Że raki rosną na dębie,
Że kowal ogień ma w gębie,
Że najlepiej fruwają krowy,
Że najładniej śpiewają sowy,
Że bocian ma dziób zamiast głowy,
Że lód jest gorący,
Że ryby się pasą na łące,
Że trawa jest blaszana,
Że noc zaczyna się z rana,
Ale nikt tego wszystkiego nie słucha,
Bo wiadomo, że sroka jest kłamczucha.
poniedziałek, 28 listopada 2011
Wietrzysko
Od soboty wieje okrutnie, a dzisiejsza noc była wyjątkowo nieprzyjemna - wyło, huczało, stukało, jęczało, deszcz smagał szyby. Teraz jest trochę spokojniej, mam nadzieję, że wietrzysko się niedługo uspokoi. Nosa nie wyściubiłam z domu. Pies pobiegał chwilę w ogrodzie. A teraz malowniczy skrawek Księżyca świeci między chmurami na niebie.
sobota, 26 listopada 2011
Jesienne resztki
Dziś zimne wietrzysko przeganiało ciemne chmury. Pojechaliśmy trochę pogapić się na świat. Połaziliśmy po łąkach, pospacerowaliśmy po wsi Kobułty; obejrzeliśmy dwa kościoły - jeden wielki, z czerwonej cegły, drugi w ruinie. Zajechaliśmy do Biskupca na ciacho i kawę. Popatrzyliśmy na zachód słońca. A teraz zajadamy w domu tartę z jabłkami. Fajna sobota!
![]() |
| Kobułty - kościół katolicki z 1899 r. |
![]() |
| Kumulacja |
![]() |
| Ruiny kościoła ewangelickiego z 1823 roku |
![]() |
| Okienko |
![]() |
| Piękne spotkanie na łące |
![]() |
| Cukiernia w deszczu |
![]() |
| Zimny wiatr przeganiał chmury |
![]() |
| Widowisko na niebie |
![]() |
| Debiśka wybiegana |
![]() |
| Daleko i blisko |
![]() |
| Słońce zachodzi wcześnie |
![]() |
| Ale widoki piękne, prawda? |
Subskrybuj:
Posty (Atom)









































