Zobaczyłam wczoraj pierwszego tej jesieni grubodzioba w moim ogrodzie. To piękny ptaszek, buszował w forsycji, jeszcze nie znalazł karmnika ze słonecznikiem. A kilka dni temu duże stadko jemiołuszek. Też pierwsze tej jesieni. Też piękne. No to zacznę o tym pisać! Żeby zapamiętać, żeby głowa pracowała, żeby pokazać, jaki piękny jest świat dookoła. Żeby się zapatrzeć i uśmiechać. Witam!
![]() |
Grubodziub uratowany przez moje dziecko po zderzeniu z szybą. Odpoczął, wziął udział w sesji zdjęciowej, a potem poleeeciał... |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz