wtorek, 27 maja 2014

Impresje wieczorowe

W tym tygodniu Kubusiuję, czyli spędzam czas z wnukiem, więc czasu mało, a i zmeczona jestem trochę. Janusz wyciągnął mnie jednak na wieczorny spacer nad Krzywe. Zwłaszcza psu się należało...











29 komentarzy:

  1. Czasu mało, ale zdjęcia robią wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. i to nie był czas zmarnowany ;)
    piękne światło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, słońce już było nisko i ciekawie oświetlało teren

      Usuń
  3. No i Pani Ptacha uprzedziła mój komentarz na temat światła (zwłaszcza na dwóch pierwszych zdjęciach) :)

    OdpowiedzUsuń
  4. psu, psu ... nam się należało!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze miałam słabość do chabrów :) jednak podobają mi się wszystkie fotografie.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!

      Chabry są wdzięcznym obiektem fotografii :-)

      Usuń
  6. Chaber z pierwszego zdjęcia mnie zauroczył :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak niewiele ich było na łące...

      Usuń
  7. Fantastyczne zdjęcia!I słusznie trzeba sobie robić takie pauzy.nawet Ci, których najbardziej kochamy zrozumieją potrzebę krótkiego relaksu. Zdjęcia cudowne! Jadąc autobusem widziałam maki pod wiaduktami, takie piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Dla mnie to wielka radość, gdy słyszę miłe słowa o zdjęciach :-)))

      Z każdego, nawet najbardziej błahego wyjścia z aparatem staram się przynieść coś ciekawego.

      Usuń
  8. Maki to już widziałam jak zwałam akcję, ale o chabrach nie pomyślałam. Przepiękny. Pamiętam jak z babcią zrywałam je w dzieciństwie na sok. Ostatnie zdjęcie cudowne.
    Pozrówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja muszę jeszcze zapolować na maki :-)

      Ostatnie zdjęcie to słońce w lesie ;-)

      Usuń
  9. Piękne ujęcia, jak zwykle u Ciebie, te impresje na ostatnich, niezwykłe...
    A żdżbła i kwiatuszki takie wyraziste...takie ostre te zbliżenia...jak Ty to umiesz technicznie tak doskonale zrobić!
    Wiesz, że u nas na chabry mówiło się bławatki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eluś, dzięki za komplementy ;-)

      Bławatki znam z literatury ;-)

      Usuń
  10. ...genialne migawki! Gratulacje :)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nominowałam Cię do nagrody Liebster Blog Award, szczegóły tutaj http://seledina.blogspot.com/2014/05/zapowiedz-deszczu-i-wyroznienie.html :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Postaram się znaleźć chwilę czasu i wziąć udział w zabawie :-)

      Usuń
  12. A w jaki sposób osiągasz taki fajny efekt rozmytego tła jak na fot. nr 3? Bo też bym chciała się nauczyć i może kiedyś też tworzyć takie cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepiej lustrzanka z pełnymi manualnymi ustawieniami. Małpę możesz próbować oszukać ustawiając funkcję "spot" na autofocusie, wybierając opcję "makro" oraz lampę błyskową.

      Usuń
  13. Mała głębia ostrości, czyli duża przysłona - u mnie f/5,6, bo obiektyw na więcej nie pozwala. A duża matryca aparatu (24 mln pikseli) podbija ten efekt, bo starym aparatem (6 mln pikseli) nigdy takiego fajnego rozmycia nie uzyskałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znaczy duża liczba na przesłonie, bo fizycznie to wtedy przesłona jest otwarta.

      Usuń
    2. No tak, duża "dziura" :-)

      Usuń

  14. Dobre zdjęcia a czytając komentarze można się wiele ciekawego dowiedzieć :)))


    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, fajnie, że blog się na coś przydaje :-)

      Usuń