poniedziałek, 22 czerwca 2015

Zdziecinnienie

Dzisiejsze przedpołudnie spędziłam jeżdżąc konno... Najpierw wyrychtowałam dwa końskie osobniki, wycinając wyrośnięte w żywopłocie klonowe badyle. Po oberwaniu z nich nadmiernej liczby sterczących gałązek koniki nadawały się już do jazdy. Galopowałam dookoła gruszy w ogródku, zaliczając około trzydziestu pełnych okrążeń. Uff! Dzielnie towarzyszył mi Kubuś, pędząc obok na swoim rumaku i pokrzykując: patataj patataj! Powinnam chyba dodać, że ogródek, mimo swojego położenia w samym centrum miasta, jest porządnie zarośnięty żywopłotem i nikt postronny moich jeździeckich wyczynów nie oglądał. Przynajmniej mam taką nadzieję... ;-)


* * *

Na wzgórzu pod Pszczyną, nad rzeczką Przebrzydłą
mieszkało w zamczysku wrzeszczące Straszydło.
Od brzasku do zmierzchu, od zmierzchu do brzasku
wierzeje zamczyska trzeszczały od wrzasku.
Przez chaszcze i gąszcze, przez grząskie moczydła
szedł wrzask przeraźliwy strasznego Straszydła.
Aż wreszcie pod Pszczynę przybyła Poczwara
i rzekła: „Robaczku! Przebrała się miara!
Wszak każde zwierzątko, od żuczka do myszy,
w mieszkaniu swym szuka spokoju i ciszy,
więc porzuć zły zwyczaj, żyć zacznij inaczej
i przestań już wrzeszczeć, a szeptać racz raczej!”
I odtąd pod Pszczyną, nad rzeczką Przebrzydłą
szeptało w zamczysku wrzeszczące Straszydło.
A morał stąd taki: mów szeptem koniecznie,
bo wrzeszczeć w zamczysku jest bardzo niegrzecznie.













32 komentarze:

  1. To ostatnie szczególnie mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję kreatywności! Muszę wykorzystać patent na koniki.. :-) A myślałam że już wymyśliłam wszystko co jest mozliwe!
    Maki przepiękne!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, jak to jest. Babcia musi być zawsze gotowa na posterunku ;-)

      Usuń
  3. Galopy z wnuczkiem wokól gruszy, czy można lepiej zacząć lato? Serdecznie gratuluję tych 30 okrążeń, pięknych fot i łamańca również.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Rzeczywiście, jak na inaugurację lata, to sposób całkiem niezły ;-)

      Usuń
  4. Gratuluję odwagi! Ja już z tą pasją skończyłam, gdyż po wieloletniej fascynacji, tej wymienionej w poprzednim zdaniu, pewnego dnia na zawsze zabrakło. Wspominam z utęsknieniem. Według mnie najpiękniejsze są "pastelowe maki". Facelię ostatnio widziałam w okolicach miejscowości Szczęsne (na ile pamięć mnie nie zawodzi to przed lub za tablicą z nazwą miejscowości:). Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za gratulacje, choć do jazdy na koniku z patyka chyba odwagi wiele nie potrzeba ;-)

      Jak jutro wieczorem pogoda dopisze, odwiedzę okolice Szczęsnego.

      Usuń
  5. Piękne zdjęcia, a na drugim cudowne kolory!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zwykłe chwasty, a takie fotogeniczne, choć nie bardziej od cienia. Ten wierszyk muszę koniecznie pokazać koledze z Niemiec i poprosić go o wyrecytowanie. To będzie niezapomniany (głównie dla niego) wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś te maki w sobie mają :-)
      A wierszyk? Zdecydowanie dla cudzoziemców ;-)

      Usuń
  7. Kreatywność w zabawach jest bardzo wskazana a przede wszystkim przydałaby się niektórym dorosłym. Inspirujesz pani Ewo.
    Kubuś pewnie szczęśliwy, że bawi się w takie zabawy.

    Maki są piękne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kubuś uśmiechnięty i szczęśliwy, a ja razem z nim :-)

      Usuń
  8. Jeśli ktoś potrafi wciąż bawić się jak dziecko (i z dzieckiem) to uważam, że z nim wszystko dobrze, a nawet lepiej - bo ma w sobie radość życia :)

    Maki przepiękne, ale najbardziej zauroczyło mnie ostatnie zdjęcie, ma przepiękną kompozycję i kolorystykę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się tę radość życia pielęgnować, a Kuba mi w tym pomaga :-)

      Wiedziałam, że znajdzie się ktoś, komu i ostatnie zdjęcie się spodoba! :-)

      Usuń
  9. Trzeba chwalić się, a nie ukrywać. Dla nie których ludzi to spełnienie marzeń jazda konno. Przepiękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zdjęcia się podobają! :-)

      A jazda konna - cóż, tylko w wyobraźni ;-)

      Usuń
  10. Pani Ewo, cieszę się tak jak Pani, że ludzie nie widzą tego co wyprawiam gdy zostajemy z wnusiem:) Sam się dziwię, sądzę, że na czas zabawy z wnusiem, jakaś siła zabiera mi rozum, umiar i szacunak do wieku. A co do zdjęć, to całkiem poważnie twierdzę, że to Pani najlepszy fotograficznie post. Podkreślam wg mnie, ale twierdzę tak, bo na pięć prac, trzy to piękne grafiki (ostatnie 3 prace) jedno to doskonałe zdjęcie (drugie), a pierwsze jest najbardziej kobiece jakie mogę sobie wyobrazić. Krótko mówiąc, po tym poscie, głośno twierdzę, że jest Pani Artystką!
    Wychowałem się pod skrzydłami Prof. Wiesława Bieńkuńskiego, niezwykle utytułowanego grafika, mam słabość do grafiki, a w Pani zdjęciach jest jej wiele. Najszczerzej gratuluję niewątpliwego talentu!

    OdpowiedzUsuń
  11. O, świecie nasz! Rumienię się, a jednocześnie się cieszę, bo bardzo to miłe słowa :-) Dziękuję serdecznie!
    Mam na ścianie grafikę Profesora Bieńkuńskiego, którą mi podarował w podziękowaniu za przepisywanie prac naukowych. Dawno to było, ale z wielką przyjemnością wspominam tę współpracę.

    A uczuć związanych z wnuczkiem nie muszę Panu tłumaczyć. Taki mały człowiek jest dla nas całym światem :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. taaa, wczoraj miałem (niestety) urodziny i cały czas byłem przekonany o bezsensie tego dnia, dopóki nie przyjechały dzieci z ... wnusiem! Gdy mi wręczył narysowaną przez siebie laurkę, coś ścisnęło mnie za gardło. Piękne, bezcenne są wysiłki jakie wnusie robią dla nas, babć i dziadków. Największy sens zaawansowanego wieku, reszta to zasłony dymne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi się to ostatnie stwierdzenie. Sama prawda! :-)

      Usuń
  13. Nie wiem jak Pani to robi ale każde zdjęcie jest super,przepiękne kolory,idealna kompozycja.Na Pani warsztacie warto brać przykład do nauki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś tak wychodzi ;-) Dziękuję za miłe słowa!

      Usuń
  14. Takich rozbieleń wokół zdjęć nie lubię, ale te pozostałe - rewelacja. Masz świetne oko. Tekst też piękny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rzadko stosuję takie winietowanie; to akurat zdjęcie służyło do zrobienia kartki urodzinowej i tak zostało.

      Szczególnie się cieszę, że tekst się podoba, bo pisanie nie przychodzi mi łatwo :-)

      Usuń
  15. ewa, a nawet jakby kto widział to niech zazdrości. Tobie siły i chęci do zabawy a Kubie takiej cudnej babci/babki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;-)

      Chciałabym być dla Kuby babcią najlepszą! A on mówi do mnie: babo ;-)

      Usuń
  16. jesteś, jesteś najlepszą babą

    OdpowiedzUsuń