piątek, 31 maja 2013

W poszukiwaniu rzepaków i zielonego mostu

...wyruszyliśmy w poprzedni łikend. W końcu namierzyliśmy żółte pole i drogę przy nim, którą dało się kawałek podjechać. Ja robiłam zdjęcia, a Janusz spacerował z Debiśką. Ona biegała po drodze, aż nagle zauważyła sporego rudego kundla, który oddalił się od pobliskiego gospodarstwa. Postanowiła sprawdzić, kto zacz i puściła się pędem przez pole ogrodzone elektrycznym pastuchem. Sprawnie omijała druty, dobiegła do kolegi, obwąchali się i po chwili każde rozeszło się w swoją stronę. Obyło się bez psiej draki.














Bocian nie w rzepaku


I żuraw na łące

W drodze powrotnej do domu przypomniało się nam, że kolega wspominał o przejściu dla dzikich zwierząt. Podjechaliśmy jeszcze kawałek, żeby je obejrzeć na własne oczy. I to, co zobaczyłam zaparło mi dech. W tym naszym kraju, gdzie jednak nie szanuje się dzikiej przyrody, zbudowano coś specjalnie dla niej. Podejrzewam, ze to wymóg unijny i otrzymana z Unii dotacja tego wymagała. Miło było popatrzeć, że nie tylko samochody są ważne, że ktoś pomyślał i zadbał o komfort i bezpieczeństwo leśnych istot. Na przejściu działa monitoring, który pozwala ocenić, czy zielony most odpowiada zwierzętom.

Kładka dla pieszych nad jezdnią


Zielony most dla zwierząt


Przejście ma 60 metrów szerokości


O moście dla zwierząt można przeczytać tu: artykuł


24 komentarze:

  1. Zaintrygował mnie ten rudy pies i pastuch elektryczny czy ty przypadkiem nie zajechałaś do wsi zwanej Bark?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie wiem, gdzie jesteśmy ;-) Dopytam męża.

      Usuń
    2. Już wiem! Bark leży bliżej Barczewa, a my się przebijaliśmy w okolicach Biskupca. A więc to inny rudzielec. Ten był piękny, puchaty, do dużego lisa podobny :-)

      Usuń
    3. Ok rozumiem bo widoki i plan sytuacyjny był podobny :)

      Usuń
  2. Te kładki to chyba rzeczywiście unijny "prikaz", ale unijny czy nie, to jest doskonały!
    I trochę mi wróciła wiara w moją marną wiedzę ornitologiczną - bociana na zdjęciu rozpoznałam od ręki :))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten zielony most naprawde robi wrażenie, jak nie z tego naszego siermiężnego i samolubnego świata.

      O, i gratuluję wiedzy ornitologicznej - początki są zawsze trudne ;-)

      Usuń
  3. Ale żółciutko, ślicznie! Rzepak jest bardzo fotogeniczny, no i te dwa wielkie ptaki (Ty to masz szczęście) :-))
    A z tym przejściem, to bardzo optymistyczne jeśli już robimy takie rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, rzepak jest fotogeniczny, a przy tym pięknie pachnie takie pole :-)

      Sama jestem zdziwiona tym, że na łące spotkałam więcej żurawi, przeważnie w parach, niż bocianów. Na Warmii ich dużo.

      Takie piękne przejście dla zwierząt - aż miło popatrzeć.

      Usuń
  4. Przyjemne zdjęcia a te kwiatki bardzo ładne jakiej są roślinki ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O te niebieskie pytasz? To łubin.

      Usuń
  5. wymóg nie wymóg! fajny ten most i dla człowieka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie tamtędy też, niestety łażą, choć niewiele dalej jest inny, specjalnie dla nich przeznaczony.

      Usuń
  6. Fajny ten zielony most, dobrze, że takie powstają :)
    Boćka i żurawia zazdroszczę, ja coś do nich w tym roku szczęścia nie mam...zresztą w ogóle ptaki coś mi nie chcą pozować ostatnio :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam tej wiosny szczęście do żurawi. Za każdym zakrętem - żuraw na łące :-)

      Usuń
  7. Sprawdź co oznacza tak częste spotykanie żurawi;)))
    Mostem dla zwierząt ludzie nie powinni chodzić, bo żaden zwierzak już nim nie przejdzie.Chyba, że w sporym odstępie czasowym. W Polsce ludziska zawsze robią co chcą. Kompletny brak wprawy w logicznym myśleniu.
    Pola łubinu bardzo malownicze:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że nie powinni chodzić, ale u nas niczego się nie szanuje, a już zwłaszcza przyrody...

      Usuń
  8. Ewa a dziwisz się, że łażą ? Łąką idą, wiadomo, że to przyjemniej niż po bruku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak, ale ja bym nie przeszła. Nie wolno, to nie wolno. Tym bardziej, że to przejście specjalnie dla zwierząt. A ludzie to podobno tam nawet wnyki zastawiali...

      Usuń
  9. Trafiłam tu przypadkiem i mam zamiar zostać dłużej. Piękne zdjęcia, fantastyczny opis. Następnym razem, kiedy będę w tej okolicy, zwrócę uwagę na zielony most.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak dawno nie byłam tak blisko zieleni, ziemi...cudowne zdjęcia!
    Te ekologiczne przejścia ciekawe czy się przyjęły?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że zwierzęta skorzystają. U nas bardzo często zdarzają się wypadki z udziałem zwierząt, niestety.

      Usuń
  11. Wreszcie jakiś logiczny pomysł od ludzkich egoistów. Uwielbiam pola rzepakowe, choć żółtego nie lubię.
    Bocian to chyba się kąpie w mniszkach lub w jaskrach? Czapla siwa jak zwykle nadobna.
    Niezwykle piękne to zdjęcie w zbliżeniu, bardzo ciekawa jestem jak ci się udało je tak świetnie zrobić.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcie w zbliżeniu robiłam tak: przysłona 5,6 (czyli moja najmniejsza liczba i mała głębia ostrości), kucnęłam w rzepaku i starałam się uchwycić ostrość na jakiejś roślince. Był taki wiatr, że wszystko latało mi przed nosem, a ja cykałam, jak popadnie ;-)

      Usuń