poniedziałek, 25 marca 2013

Sopot, marzec, 5:30

Kolejny ranek i budzik nastawiony na 5:00. Tym razem udało się wygrzebać. Pogoda nieprzyjazna fotografom, ale jak się już wstało i wyszło, to trzeba pstrykać...
(...i klikać w zdjęcia, żeby je powiększyć)

















14 komentarzy:

  1. podziwiam, że tak wcześnie wstałaś! zdjęcia wyszły przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Teraz będzie jeszcze trudniej, bo słońce wstaje coraz wcześniej ;-)

      Usuń
  2. Niesamowite. Po prostu morze się pali.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dobrze wstać skoro świt...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem tak, tylko często się nie chce...

      Usuń
  4. Pięknie wygląda taki "płonący" wschód słońca. Niebo w ogniu!
    Szkoda, że nie wszędzie można coż takiego zobaczyć.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wschody są piękne, tylko wypadają za wcześnie ;-)

      Usuń
  5. Rzeczywiście, zdjęcia są niesamowite, chociaż 5.30 brzmi nieludzko. Co to znaczy motywacja! Ty wiedziałaś że warto, bo to będą TAKIE ZDJĘCIA!!
    E.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby robić TAKIE zdjęcia, to trzeba wcześnie wstać ;-)

      Usuń
  6. Prawie, że "Impresja, wschód Słońca" Claude Moneta bo statków brakuje :)
    O nie nie, ja o 5:30 w zimową wiosnę to śpię! I niech mnie ktoś spróbuje wyciągnąć z łózka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zwykle śpię, Dominiko :-) To była wyjątkowa sytuacja - nad morzem nie bywam często.

      Usuń