środa, 27 marca 2013

Świąteczko

I tak znienacka stuknął pięćsetny post na moim blogu. Aż się wierzyć nie chce, że tyle razy siadałam do komputera, wymyślałam jakieś opowieści, pisałam, obrabiałam zdjęcia, naciskałam przycisk "opublikuj", a potem z wielką przyjemnością odpowiadałam na Wasze komentarze. A ile mam pomysłów na kolejne wpisy! Strach się bać ;-)





19 komentarzy:

  1. Gratuluje to teraz czekamy na 5000 post ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żarty się Ciebie trzymają ;-)

      Usuń
    2. Nie no to były życzenia długiej i owocnej bytności w blogowym świecie noooooo..:-)

      Usuń
  2. Jako pierwsza spieszę pogratulować. Zazdroszczę wytrwałości i głowy pełnej pomysłów na posty. I umiejętności przelania wszystkiego "na klawiaturę".Gratuluję fantastycznego bloga. Pozdrawiam w tym wyjątkowym dniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa :-)

      Usuń
  3. wielkie gratulacje :) każdy post jest wyjątkowy, oby tak dalej :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trafiasz w "10" i to się liczy. Dużo nowych pomysłów i pięknych jak zwykle zdjęć:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ho ho, ładne wpisowe!!! Prześledziłam wszystkie - wszystkie!
    I... czekam na kolejne :-D
    Duże oklaski Ci się należą!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Tobie, Aguś, nagroda za wierność ;-)

      Usuń
  6. No, no - nie podejrzewałam, kiedy to zleciało?!
    Ale pamiętasz kto Cię namawiał, kiedy się wahałaś czy w ogóle się w to bawić?! Idzie Ci wspaniale, teraz w końcu już sama widzisz. No i masz nas, wiernych czytelników, więc teraz już musisz dalej...
    Serdeczne gratulacje i życzenia weny i dobrego światła, na następnych 500. (potem przedłużymy...)
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, Elu, że Tobie zawdzięczam tę zabawę. Dziękuję :-)

      Usuń
  7. Gratuluję!
    Zapatrzyłam się w zdjęcie w nagłówku, czy to połoniny bieszczadzkie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję!

      Nie, to widok z wulkanu Puy de Dome, w Clermont-Ferrand, we francuskiej Owerni. Tu opis: http://zapiskizdrogimlecznej.blogspot.com/2011/01/na-wulkanie.html

      Usuń
  8. Gratuluję i dalszego słodkiego miłego blogowania życzę.

    OdpowiedzUsuń
  9. 500!? Niezły wynik, gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń