Wrzesień wita nas piękną pogodą i korzystamy z niej spacerując w miłym towarzystwie przez las i dookoła jeziora. Ktoś wypatrzył ogromnego pająka ;-) W domu doczytałam, że to samica
tygrzyka paskowanego, która osiąga wielkość do 25 mm, a samczyk tylko 7 mm - bidulek malutki!
 |
Pani tygrzykowa od spodu, że się tak wyrażę ;-) |
 |
Tkaczka |
 |
Nawet ładna, prawda? |
* * *
I dla tych, którzy jakoś znieśli widok pająka ;-)
 |
Łyna |
widok pająka to luuuzzz :) ale gdybyś tu zamieściła zdjęcie szczura, to pewnie pisk słychać byłoby w Olsztynie ;)
OdpowiedzUsuńA ze mną jest dokładnie odwrotnie. Ale rzeczywiście, Łyna mi wynagrodziła :-)
UsuńChociaż nawet takie kolorowe były te pająki...
E.
A mnie i pająk, i szczur niestraszne ;-)
UsuńNa Twoich zdjęciach to mi ten pająk nie straszny :)
OdpowiedzUsuńPrzynajmniej można się przyjrzeć spokojnie ;-)
Usuńzniosłam, ale przewinęłam tak szybko jak się dało. Łyna piękna
OdpowiedzUsuńO mamo, następna ;-)
UsuńNawet rozważałam napisanie ostrzeżenia w tytule notki, ale uznałam, że zdjęcia całkiem miłe...
tygrzyce ładnie podrosły i świetnie je widać.
OdpowiedzUsuńRzeczywiście, dorodna panna ;-)
Usuń