czwartek, 24 kwietnia 2014

Wycieczka tam i z powrotem...

...czyli jesteśmy od dzisiaj do poniedziałku w Kownie. Odpoczywamy po pracowitych dniach, pogoda dopisuje, a nasze ulubione zakamarki piękne, jak zwykle...


Staromiejski deptak, czyli ulica Wileńska


Do obiadu: piwo i mohito bezalkoholowe!


Aleja Wolności


Konfluencja: Neris i Nemunas




13 komentarzy:

  1. to pierwsze zdjęcie ma w sobie urok niezwykły, bardzo malarski. Natychmiast chce się tam być.
    Świetna gra świateł. Bez tej dziewczyny w żółtej kurtce, to nie byłoby to samo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Kownie jest dużo plenerów malarskich :-)

      Usuń
  2. Fajna wycieczka; dla Was chyba sentymanentalna.... Warto robić takie wypady do miejsc które się lubi , dobrze że się tak zorganizowaliście :-) ))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest super, ale wszystko, co dobre... ;-)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Będzie!
      Jestem już w domu i powoli będę ogarniać zdjęcia.

      Usuń
  4. Z tym nowym sprzętem to Ci bardzo pocztówkowe klimaty wychodzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że to komplement ;-)

      Usuń
    2. Najszczerszy - mamy z Żoną setki pocztówek, jesteśmy ich miłośnikami, przeysyłamy je sami do siebie z każdej podróży,, wycieczki, czy rajdu i jak pada hasło że "wyszła nam pocztówka" to znaczy ze mamy udane zdjęcie.

      Usuń
  5. Zazdroszczę Ci tej wycieczki do Kowna, nigdy tam nie byłam, a to przecież miasto związane z Mickiewiczem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój czwarty raz w Kownie - bardzo lubię to miasto :-)

      Usuń