poniedziałek, 9 lipca 2012

Świat o 5 nad ranem...

Niedzielna wyprawa trochę się nie udała, bo oczywiście pogoda spłatała psikusa. Planowałam wyjazd, żeby trafić na "złotą godzinę", ale w tym czasie królowała burza. Przeczekaliśmy, wyjechaliśmy w plener i po godzinie znowu chmury i ciemności. Zdjęć niewiele, ale nastroje dobre i baterie naładowane ;-)

Jezioro Klebarskie (klik)


Babie lato?


Wyzwanie dla fotografa





14 komentarzy:

  1. U nas burzowato, wieczorem bardzo, rano bardzo bardzo - niby ulga i ładnie to wygląda przy okazji ale stresująco trochę też jest.
    Świetne zdjęcia, jak zwykle :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, niby ulga, ale też za burzą nie przepadam ;-(

      Usuń
  2. Sprostałaś wszystkim wyzwaniom!

    OdpowiedzUsuń
  3. Za tą pajęczynę należy Ci się jakiś fotograficzny medal.

    OdpowiedzUsuń
  4. ten link o złotej godziny na wagę złota jest :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też, zamieszczając go, pomyślałam ;-)

      Usuń
  5. O co chodzi z tą "złotą godziną"? Ja jak zwykle nic nie rozumiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, "złota godzina" to fotograficzne określenie, kiedy światło do robienia zdjęć jest najlepsze:
      http://www.dfv.pl/szkola-podstawy-fotografia.html?id=112

      Usuń
  6. Uff, no to chyba miałam prawo nie wiedzieć. Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja właśnie usiłuję wyrwać moich chłopców z chaty na rajd rowerowy ale sklamrzą i czepia tyłkami... pewnie wolą komputer...

    OdpowiedzUsuń
  8. No no...bardzo mi się podobają Twoje zdjęcia!!!Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Klebarskie bardzo malownicze. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń