niedziela, 19 stycznia 2014

U źródeł Łyny

Tam nas dziś zupełnie niechcący zaniosło ;-) Wyjechaliśmy, oczywiście bez planu i po drodze przypomniało mi się drzewo! Drzewo na polu niedaleko parkingu przy źródłach Łyny. I tym sposobem pobawiłam się, fotografując samotne drzewo na rozległej przestrzeni, a potem przebrnęliśmy jeszcze szlak dookoła źródeł, które są dosyć rozległe. Na polu hulał lodowaty wiatr (minus 10), ale w lesie było bardzo przyjemnie. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się jeszcze na obiad w restauracji "Alibi" w Stawigudzie. Nie bez racji wymieniam tu ten lokal, przyjazny zwierzętom - mogliśmy tam wejść z Debiśką :-)


Dziś słoneczko


Zimowy pejzaż


Na szlaku


Źródełka Łyny


W lesie


Trochę śnieżyło


Drzewo ;-)

22 komentarze:

  1. Ostatnie zdjęcie jest super:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak wyrażne te zdjęcia, jakby się tam było! Piękne ujęcia i drzewo bardzo fotogeniczne ! :-))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Boskie zdjęcia, szczególnie to w lesie, z pięknymi promieniami słońca...
    Koło Alibi przejeżdżałam już wiele razy i zawsze chciałam wejść, ale jakoś tak nie wychodziło ;) Muszę tam kiedyś wstąpić, ładnie mają w środku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kominek grzał cieplutko, a i obiad niezły :-)

      Usuń
  4. FANTASTYCZNE! moge tylko wyobrażać sobie atmosferę chwili i miejsca>

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdjęcie" W lesie" powala na kolanach. Taki las można oglądać na Mazurach albo w Kowarach przy sztolniach (pokazywałam w tamtym roku).
    Odnośnie samotnych drzew, pewnie by Ci się podobało w Grudziądzu, między spichlerzami a Wisłą. Dzisiaj takie przyuważyłam i zaraz pomyślałam o Tobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dziękuję za namiar :-) Do Grudziądza na pewno się wybierzemy, bo to ulubione miasto Męża. Skarpa nad Wisłą jest piękna.

      Usuń
  6. Aż przyjemnie zaczerpnąc okiem tej zimowej bieli, zwłaszcza ostatnie zdjęcie mile połechtało ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Oooo jaaa macie zimę!! A u nas leje jak z cebra, wiosno-jesień ;[ Najbardziej urzekło mnie zdjęcie "w lesie" - fantastyczne! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Co za czasy - zima w styczniu nas zadziwia! ;-)

      Usuń
  8. Drzewo faktycznie warte uwiecznienia, ba!, uwieczniania o każdej porze roku. Jesienią też musi fajnie się prezentować okryte kolorową szatą. Lokali gdzie można wchodzić z psami powinno być w Polsce zdecydowanie więcej. Póki co moim faworytem w tej dziedzinie są Czechy, w Pradze jedliśmy obiad w takiej bardzo ładnej restauracji, urządzonej stylowo, stare kredensy, podłoga z desek itp. I jak najpierw mój Marcin wszedł zapytać czy można z psem to kelner był zdziwony pytaniem, bo dla Niego to było oczywiste. Dla nas niekoniecznie :). Z resztą Czechy to w ogóle raj dla psów, jak siadaliśmy gdzieś na kawę lub lody to jeszcze nie zdążyliśmy złożyć zamówienia a Mila już miała przyniesioną miskę z wodą a czasami nawet jakieś przysmaki.Mhmm...my "psiarze" mamy czasami inne priorytety niż reszta świata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowania w Polsce trzeba jeszcze popracować nad stosunkiem ludzi do psów. A wchodzenie do lokali i pokazywanie, że pies potrafi się grzecznie zachowywać, to nasza mała misja :-) Janusz też zawsze wchodzi zapytać i trzeba przyznać, że coraz częściej jednak pozwalają psom towarzyszyć przy obiedzie czy na kawie.

      Usuń
  9. Pięknie... aż mi się zimy chwilowo zachciało :)
    U mnie jeszcze nie ma śniegu (w Karkonoszach).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to tak - góry bez śniegu? ;-)

      Usuń
  10. ...ostatnia fotografia dla mnie jako odczytującej :) to metafora samotności, niekoniecznie tylko drzewa...świetna fotografia!
    Serdeczności ślę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dla mnie to też samotność, ale nie słabość...

      Serdeczności odsyłam wzajemne :-)

      Usuń
  11. Bardzo lubię patrzeć na Twoje "leśne" zdjęcia. Przypominają mi się obrazy Szyszkina, to zdjęcie "W lesie" zupełnie jak z jego albumu. Ale podobają mi się nie tylko zdjęcia związane z lasem, inne też.

    OdpowiedzUsuń