czwartek, 24 lipca 2014

Oczywiście, wakacje...

Nie mam pojęcia, jakim sposobem się przeziębiłam. Od tygodnia boli mnie gardło, teraz doszedł katar, kaszel i ogólna katastrofa, że o antybiotyku nie wspomnę...
I może to nic dziwnego, ale nikt w rodzinie nie pamięta, kiedy ja ostatni raz tak wyglądałam ;-)



24 komentarze:

  1. Zdrówka! Nienawidzę mieć kataru i kaszlu, ale chyba bardziej kataru, bo mój nos długo potem dochodzi do siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już zapomniałam, co to katar i może dlatego mnie dopadł ;-) A od kaszlu mnie wszystko boli...

      Usuń
  2. Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia!
    Wprawdzie wygląda na to, że pogoda czeka na Ciebie, bo na razie leje, więc jak już się pozbierasz, to będzie z powrotem ciepło i wakacyjnie, więc szybko odrobisz straty :-).
    A jak zjesz te wszystkie lekarstwa, to MUSISZ wyzdrowieć, nie ma innej opcji!
    Ładny kubek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Eluś!
      U mnie pogoda nie czeka, świeci słoneczko, a ja się trzęsę z zimna, a raczej z gorączki chyba...

      Usuń
  3. Jedyna pociecha, że pogoda byle jaka, czyli upalno-ulewna. Proponuję przedawkowywać czosnek, cytrynę i miód, a choróbsko samo odejdzie, czego serdecznie życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Walczę jak mogę ;-)

      Usuń
  4. Na ból gardła nie ma lepszego lekarstwa jak ssanie surowego korzenia imbiru do momentu uzyskania konsystencji wiórów. W ciągu 34 letniej "kariery" pedagogicznej i infekcji dziecięcych, jestem zapalona w boju. Przyda się też odkażenie siebie olejkiem z drzewka herbacianego (jako jedyny można stosować bezpośrednio na skórę), to najlepszy antyseptyk. Czasem lepiej nie walczyć, ale dopatrzeć się w chorobie pozytywów. Np. leżę sobie i odpoczywam.
    Ja natomiast odpoczywam od upałów. Już dawno nie cieszyłam się z dnia bez przebłysku słońca i pięknych równych opadów deszczu. Jak widać to jest również potrzebne. W łódzkim totalna susza.
    Życzę Ci słonecznych powrotów do zdrowia. Dzisiaj Majka nie dał sobie odebrać "Górala",
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sposób z imbirem zapamiętam; lubię imbir, choć takiego sposobu nie znałam.

      Wiesz, ja bym chętnie poleżała, ale wtedy męczy mnie koszmarny kaszel...

      Usuń
  5. Bardzo współczuje, w taki upał to potrójna męka. Do wszystkich dobrych rad i ja dołożę jedną na kaszel i gardło. Cztery, pięć listków świeżej szałwii lub torebkę suszonej zalewam gorącym mlekiem i zaparzam aż jest tylko ledwo ciepłe i popijam małymi łyczkami. Szałwia łagodzi stany zapalne. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Sposób z szałwią zapamiętam i zastosuję, bo trzeba sprawdzić wszystkie rady, żeby sobie ulżyć :-)

      Usuń
  6. Przy takich huśtawkach pogodowych i najtwardszych dopadnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że to ten koszmarny upał mnie wykończył. I dalej grzeje...

      Usuń
  7. Ewo dużo zdrowia! Mam nadzieję, ze jest już lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Złapała się może trzydniówka, jak tam dziś samopoczucie? wędrowałaś z aparatem na weekendzie?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie mam siły myśleć o fotografowaniu ;-(

      Usuń
  9. Mnie też trochę złapało, ale tylko katar i trochę kaszel:) Pozdrawiam i zdrowia życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Dzięki! Choroba i upał to kiepski zestaw...

      Usuń
  11. niewiarygodne, w taki upał. życzę zdrowia i nieco cieplejszych napojów ;)

    OdpowiedzUsuń